Wyśledzić, skompromitować, zamknąć

Dodano: 30/05/2010 - Numer 5 (51)/2010

Komuniści, którzy przynajmniej w pewnej części byli zadeklarowanymi ateistami, nigdy nie mieli zamiaru odpuścić Kościołowi katolickiemu. Nie chodziło tylko o względy ideologiczne, ale przede wszystkim o nastawienie pragmatyczne. Kościół miał autentyczny autorytet, zakorzeniony w polskim społeczeństwie. Warto przypomnieć, że po II wonie światowej ludzie zasiedlający ziemie zachodnie i północne swoje osadnictwo uwarunkowywali obecnością kapłana w danej miejscowości. Reżim komunistyczny konkurencji nie tolerował, dlatego po „wygraniu” sfałszowanych wyborów w 1947 r. oraz po wyeliminowaniu opozycji politycznej przyszła kolej na Kościół. Oczywiście w czasach stalinowskich politykę antykościelną realizowano w sposób bezwzględny, poprzez aresztowania, rewizje, pokazowe procesy. Po „odwilży”, w czasach gomułkowskich w sposób bardziej zakamuflowany, obawiając się reakcji społeczeństwa.Jakie były pomysły ekipy Gomułki na zwalczanie Kościoła? Władza doskonale wiedziała, że większość to katolicy, zatem nieroztropna byłaby otwarta wojna. Gomułka jako zadeklarowany ateista podjął nową politykę antykościelną, bardziej przemyślaną, o podłożu ideologicznym. Już wiosną 1957 r. powstało Towarzystwo Szkół Świeckich i Stowarzyszenie Ateistów i Wolnomyślicieli. Celem było wyeliminowanie lekcji religii ze szkoły i sekularyzacja życia społecznego. Propagowano ustawę aborcyjną m.in. poprzez działalność Towarzystwa Świadomego Macierzyństwa. W lipcu 1958 r. wydano instrukcję dla
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze