CZYM SĄ... uczucia

Uczucia zatem to doznania duszy; ich zróżnicowanie bierze się zaś z różnorodności czynników, które mogą je wzbudzać, z różnic oddziaływania tych czynników na psychikę człowieka. Trudno je uchwycić. Często doświadczamy raczej mieszaniny, swoistego kłębowiska uczuć, które zespalają się ze sobą tak, iż trudno je od siebie oddzielić, poznać, nazwać. Bądź też jednego, odosobnionego. Może jednak być tak, iż to jedno jest tak silne, że siłą swą przyćmiewa pozostałe, z nim połączone. Często jedne uczucia przechodzą w drugie – radość w smutek, zazdrość w gniew. Nierzadko też ta sama rzecz wywołuje w różnych ludziach sprzeczne uczucia; ta sama rzecz może przyciągać bądź odpychać, to samo zdarzenie wzbudzić może uczucie dodatnie bądź ujemne. Uczucia same w sobie nie są moralnie złe ani dobre. Można je w pewnym tylko sensie za takie uznać, gdy uwzględni się to, że wzbudzane być mogą przez wolę i przez nią kierowane, czyli to, że mogą być zgodne bądź nie z rozumną naturą człowieka. W sensie ścisłym jednak złe i niemoralne mogą być jedynie czyny, których się pod ich wpływem świadomie dopuścimy. Wszelako możemy mówić o uczuciach „dobrych” i „złych”. Współczucie jest uczuciem z gruntu dobrym, gdyż jest smutkiem z powodu czyjegoś zła, a zazdrość – złym, bo jest smutkiem z powodu czyjegoś dobra, smutkiem z powodu tego, że ktoś inny posiada coś, co chcielibyśmy, by było w naszym posiadaniu; bądź też pragnieniem wyłączności na posiadane dobro. Uczucia nie podlegają kwalifikacji moralnej, gdyż
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze