Numer 8 (90)/2013

Magdalena Michalska
Nie możemy być bierni, bo rządowi Donalda Tuska właśnie o to chodzi – o naszą uległość, bo to ona zapewnia rządzącym bezkarność. Jeśli będziemy narzekać w domu, ewentualnie na forach internetowych, to nic się nie zmieni. To, co nas boli, musimy wykrzyczeć temu rządowi w twarz – mówi przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda w rozmowie z Magdaleną Michalską. Media kreują Pana na przywódcę antyrządowej rewolucji. Aspiruje Pan do rangi jej symbolu? Absolutnie nie. Robię to, co do mnie należy. Kiedy w 2010 r. podjąłem decyzję o kandydowaniu na stanowisko przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, to powiedziałem sobie, że jeśli wygram, to będę czynić wszystko, co się da, aby pracownikom w naszym kraju żyło się lepiej. I tak właśnie robię, nie ma w tym nic...
Piotr Lisiewicz
Skala pogardy dla zwykłego człowieka, manipulowania nim, upadlania go poprzez pobudzanie w nim najbrzydszych instynktów sięgnęła za „piarowych” rządów PO skali znanej wyłącznie z totalitaryzmów. Władza zachłysnęła się skutecznością technik bolszewickiej propagandy zaadaptowanych w czasy laptopów, tabletów i smartfonów. Akcja spowodowała reakcję: nigdy po 1989 r. tak wielka część społeczeństwa nie podjęła wysiłku samoorganizacji przeciwko władzy. „Rozumiem dziś, dlaczego bezrobotny kuchcik z taką zimną krwią ucinał kieszonkowym nożem głowę komendantowi Bastylii, de Launay. On nie ucinał głowy człowiekowi, lecz Bastylii, systemowi” – pisał Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”. Przekonanie, że Polsce nie wystarczy dziś zmiana władzy, a konieczne...
Przemysław Harczuk
Zaniżone ceny zbóż. Drastyczny wzrost kosztów działalności. Upadek gospodarstw. Rolnicy mają dość. Wezmą udział we wrześniowej demonstracji związków zawodowych w Warszawie. Rząd może zacząć się bać Zablokowane drogi w całej Polsce. Protesty przed Ministerstwem Rolnictwa. Ostry spór, który zdominował debatę publiczną. Lata 1999–2000 upłynęły pod znakiem rolniczych protestów. Spowodowały one drastyczny spadek poparcia dla rządu Jerzego Buzka. W wyborach 2001 r. koalicyjne partie – Akcja Wyborcza Solidarność i Unia Wolności – znalazły się poza parlamentem. Na bazie protestów wyrosła nowa siła polityczna – Samoobrona Andrzeja Leppera, która przez dwie kadencje znajdowała się w Sejmie. Jakkolwiek tę formację oceniać, u podłoża jej powstania stała złość...
Andrzej Waśko
Demonstracja to nie „tłum”, jak to nazywają wrogo nastawieni komentatorzy. Demonstracja to zmaterializowany obraz wspólnoty skupionej wokół wartości, bo ludzie wychodzą na ulicę nie tylko przeciw czemuś, lecz także w imię czegoś. I taki charakter miały zawsze demonstracje „Solidarności”, miesięcznice smoleńskie, marsze niepodległości i marsze w obronie Telewizji Trwam.   Do kluczowych elementów filozofii Okrągłego Stołu, na której oparto po 1989 r. życie polityczne w III RP, należała obok wykluczenia opozycji antykomunistycznej także moralna delegitymizacja protestów społecznych. Zaczęło się to od upartego powtarzania, że „Polacy nie powinni rozstrzygać swoich sporów na ulicach”, w czym celowali Bronisław Geremek i Adam Michnik. Było to dziwne, bo w stanie...
Małgorzata Matuszak
Dlaczego człowiek stawia siebie w roli Boga? Decyduje o czyimś życiu lub śmierci? Co skłania ludzi do tego, by decydować o tym, że czyjeś życie jest warte bądź niewarte przeżycia? Dążenie do doskonałości samo w sobie jest czymś w wysokiej mierze pochwały godne. Problematyczne staje się wtedy, gdy sięga po dwuznaczne bądź niegodziwe wręcz środki, a także, kiedy pod pojęciem „doskonałości” kryje się coś, co tylko doskonałość udaje, co chce nią być za wszelką cenę, co tylko mami i zwodzi, dając obietnice bez pokrycia. W tym wypadku nie z doskonałością mamy do czynienia, ale z pewnego rodzaju „idealnością”, podyktowaną modą, subiektywnym pragnieniem podniesienia komfortu życia. Tylko za jaką cenę? I czy istotnie chodzi tutaj o ...

Pages