Tak wyglądało Rio z papieżem

Światowe Dni Młodzieży niczym „brazylijski nowy rok”? A może „tragiczny” poniedziałkowy przejazd papieża przez centrum Rio de Janeiro? Czy też „30 euro od każdego pielgrzyma”? O czym pisze rodzima prasa latynoska po zakończeniu pielgrzymki papieża Franciszka do młodych całego świata?
 
Światowe Dni Młodzieży w Rio de Janeiro dobiegły końca. To było sześć wspaniałych dni przepełnionych entuzjazmem młodych chrześcijan. Dziennik „O Dia” porównuje otwarcie ŚDM z powitaniem przez Brazylijczyków nowego roku. Imprezy organizowanej w tym samym miejscu, w którym odbywały się kluczowe ceremonie papieskiej wizyty – na plaży w Copacabana. Z tą różnicą, że „tym razem plaża wypełniona była katolicką młodzieżą, która z radości powiewała flagami ponad 100 krajów z pięciu kontynentów”.
 
Z notatek między homiliami
 
W czasie trwania ŚDM Ojciec Święty zgodził się na rozmowę z przedstawicielami magazynu „Fantástico”, w której poruszył istotne problemy, z jakimi zmaga się współczesny Kościół, zwracając uwagę – co czynił dość rzadko – konkretnie na sytuację Kościoła argentyńskiego: „Kościół jest matką. I ani ty, ani ja nie chcielibyśmy matki, z którą możemy wyłącznie korespondować na odległość. Matka to uczucia. To dotyk, pocałunek, miłość... Kiedy Kościół zajmuje się tysiącem rzeczy naraz, mimowolnie zaniedbuje ową bliskość. Zaczyna komunikować się z wiernymi wyłącznie za pomocą suchych dokumentów. Tak jak listy pisane przez matkę do syna żyjącego z dala od niej. Nie wiem, jak to wygląda obecnie w Brazylii. Wiem, że podobna sytuacja zdarzyła się w niektórych częściach Argentyny – mówi papież”.
 
Z kolei w dzienniku „O Dia” możemy przeczytać papieską odpowiedź na pytanie dziennikarza o to, czy nie boi się jeździć nieopancerzonym papa mobile: „Nie, nie boję się – odpowiada, dodając po tym – I wam też powtarzam: nie bójcie się. W wigilię nikt nie umiera. Gdy nadejdzie mój czas, to nadejdzie. Co zaś tyczy się papa mobile, to...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: