Tyrmand. Kontrkultura czasów rewolucji

Dodano: 30/08/2013 - Numer 8 (90)/2013

Leopold Tyrmand ze stalinowską Polską walczył za pomocą kontrkultury. Później, w Stanach Zjednoczonych, tępił lewacką rewolucję, prowadząc konserwatywny think tank.Leopold Tyrmand na Festiwalu Muzyki Jazzowej, Sopot 1957 r.Jak to zrozumieć? Stosunek konserwatyzmu do kontrkultury jest czymś bardzo złożonym. Z jednej strony, konserwatysta przyzwyczajony jest do ustalonych hierarchii, także tych kulturowych. Nie jest więc chętny niczemu, co je narusza i co sprawia, że tracą one swoją moc. Kontrkultura zaś, jak sama nazwa wskazuje, ustawia się przeciw temu, co zastane i co stanowi tradycyjny punkt odniesień. Kontrkulturowcy nam mówią, że świat, który znamy, jest ułożony źle i potrzebuje wstrząsu, zaburzenia dotychczasowego porządku, by pozwolić ludziom mówić w bliższym im języku. Z kontrkulturą łączy się bowiem pojęcie wyzwolenia: to młodsze pokolenie wyzwala się spod władzy starszych, wybija się na samodzielność i świat chce układać po swojemu. Konserwatyście powinno to być nie w smak, skoro szanuje porządek rzeczy, uważa, że wartości są trwałe, a wyzwoliciele są zwykle szarlatanami, którzy przynoszą niewolę jeszcze większą. Ta rezerwa zrozumiała w czasach normalnych jest trudna do zrozumienia, gdy wszystkie niemal wartości zostały już postawione na głowie i nic nie jest na swoim miejscu. W czasach, gdy zamiast hierarchii wartości mamy hierarchię antywartości i te antywartości biorą w posiadanie ludzkie umysły.Konserwatyzm czasów
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze