M jak Merkel, S jak Steinbrück

Dodano: 30/08/2013 - Numer 8 (90)/2013

Już 22 września Niemcy wybiorą nowy Bundestag, a ten nowego kanclerza. Politolodzy nie przewidują politycznego trzęsienia ziemi, kampania wyborcza jest raczej oczekiwaniem na to, że wszystko zostanie po staremu. Jest jednak kilka spraw, które nudnym z reguły zmaganiom niemieckich polityków dodają kolorytu. Jakie tematy zdominowały kampanię wyborczą? Co Chińczycy widzą w urzędującej kanclerz, jaki plan na Unię Europejską mają już dziś Niemcy i dlaczego Barbie-Merkel kosztuje aż 300 euro? Odpowiedzi na te i inne pytania w naszym abecadle wyborczym.Angela Merkel przeprowadziła lekcję historii w jednej ze szkół, czym sprawiła uczniom miłą niespodziankę Afera podsłuchowa – rewelacje Edwarda Snowdena miały pogrzebać wyborcze aspiracje chadeków i Angeli Merkel. Czuli na punkcie ochrony swojej prywatności Niemcy (co nie tyczy się wizyt w kamienicach, kiedy nawet najcichsze pukanie do drzwi zwabi na korytarz czujnego sąsiada) ze wściekłością zareagowali na informację, że ich mejle być może są czytane przez amerykański wywiad, a rozmowy podsłuchiwane. Podgrzewana przez niechętne chadekom media „afera podsłuchowa” znalazła jednak niespodziewany finał. Skandal, który miał powalić na ziemię ekipę Merkel, wcale jej nie zaszkodził, a próbujący uczynić z niego swój oręż w kampanii wyborczej socjaldemokraci zostali pobici własną bronią. Jak? A tak, że rzecznik rządu federalnego przypomniał, kto osobiście i politycznie odpowiada za nawiązanie współpracy między
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze