Drzewo Życia – by dopomóc Wierze

Tutaj legenda przeplata się z historią. Tutaj Tajemnicy strzegą świętokrzyskie jodły. Tutaj spoczywa nasz prawdziwy Skarb. Tutaj przechowywana jest relikwia, o której przeszłości wciąż mało kto z nas słyszał. Drzewo Życia, na którym umierał. Drzewo Życia, którego drzazgi rozsypano po całym globie. Aby dać świadectwo. I abyśmy uwierzyli. We wszystko to, co napisano przed wiekami… Zachował się dość plastyczny opis. Możemy go czytać do dziś. Wiemy, że działo się to około godziny trzeciej po południu. Wiemy, że na trzy godziny przed tym wydarzeniem – to jest od godziny dwunastej do godziny piętnastej – „ciemność ogarnęła całą ziemię”. Wiemy także, że „gdy słońce się zaćmiło, zasłona przybytku rozdarła się przez środek” (Łk 23, 44–45). W innym miejscu opis jest jeszcze dokładniejszy. Jeszcze bardziej szczegółowy. Niby oszczędny, bo zaledwie kilkuzdaniowy. Jednak niezwykle dosadny i przejmujący. „A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać. Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu. Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: Prawdziwie, Ten był Synem Bożym” (Mt, 27, 51–54). Tak było.Jedna ze stacji najpiękniejszej Drogi Krzyżowej w Polsce Co działo się dalej, większość z nas już wie. Śmierć Jezusa
     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze