W imię doskonałości

Dodano: 30/08/2013 - Numer 8 (90)/2013

Dlaczego człowiek stawia siebie w roli Boga? Decyduje o czyimś życiu lub śmierci? Co skłania ludzi do tego, by decydować o tym, że czyjeś życie jest warte bądź niewarte przeżycia? Dążenie do doskonałości samo w sobie jest czymś w wysokiej mierze pochwały godne. Problematyczne staje się wtedy, gdy sięga po dwuznaczne bądź niegodziwe wręcz środki, a także, kiedy pod pojęciem „doskonałości” kryje się coś, co tylko doskonałość udaje, co chce nią być za wszelką cenę, co tylko mami i zwodzi, dając obietnice bez pokrycia. W tym wypadku nie z doskonałością mamy do czynienia, ale z pewnego rodzaju „idealnością”, podyktowaną modą, subiektywnym pragnieniem podniesienia komfortu życia. Tylko za jaką cenę? I czy istotnie chodzi tutaj o komfort życia, nie zaś o działania tak naprawdę przeciw życiu, skoro miałoby ono nie być tak doskonałe, jak sobie wymarzyliśmy? Przykładów takich działań można przytoczyć wiele. Wystarczy jednak kilka, by pokazać, jak złudne są to sposoby dążenia do „dobra”, niszczące „przy okazji” inne wartości, także fundamentalne.Eugeniczny świat in vitro Metodę in vitro przedstawia się jako wybawienie dla małżeństw, które nie mogą mieć dzieci. Bez względu na koszty, jakie z działaniem tym się wiążą. Nie chodzi tylko o koszty materialne, choć i one są wysokie, ale o coś więcej. Idzie o to, że metoda ta rodzi dużą pokusę nadużycia. Niewiele mówi się o tym, bo też kwestia to kontrowersyjna i mogąca zaburzyć opinię o tej wspaniałej, szlachetnej metodzie

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze