Skopani Polacy stają na nogi

Skala pogardy dla zwykłego człowieka, manipulowania nim, upadlania go poprzez pobudzanie w nim najbrzydszych instynktów sięgnęła za „piarowych” rządów PO skali znanej wyłącznie z totalitaryzmów. Władza zachłysnęła się skutecznością technik bolszewickiej propagandy zaadaptowanych w czasy laptopów, tabletów i smartfonów. Akcja spowodowała reakcję: nigdy po 1989 r. tak wielka część społeczeństwa nie podjęła wysiłku samoorganizacji przeciwko władzy. „Rozumiem dziś, dlaczego bezrobotny kuchcik z taką zimną krwią ucinał kieszonkowym nożem głowę komendantowi Bastylii, de Launay. On nie ucinał głowy człowiekowi, lecz Bastylii, systemowi” – pisał Andrzej Bobkowski w „Szkicach piórkiem”. Przekonanie, że Polsce nie wystarczy dziś zmiana władzy, a konieczne jest ucięcie głowy systemowi, narasta wśród Polaków. Hasło wrześniowych masowych protestów związkowych „Dość lekceważenia społeczeństwa” – trafia w dziesiątkę. Powiedzenie, że chodzi tylko o minimalną płacę, bezrobocie, podwyższenie wieku emerytalnego, umowy śmieciowe itp. sprowadzałoby protest do walki tylko o pieniądze, targów z władzą. Tymczasem hasło „Dość lekceważenia społeczeństwa” jest hasłem antysystemowym, bo uderza w istotę państwa Tuska. Jest nią totalna pogarda dla zwykłych ludzi, jako bezwolnej masy, którą można okradać, a jednocześnie za pomocą brudnego PR-u i usłużnych mediów powodować, że opluta i skopana bądź pozostanie bierna, bądź jeszcze podziękuje za to swoim prześladowcom.„Sznurek tani, wszystkie media
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze