Pochowajmy ich jak królów

Kwintesencją niepodległej Polski musi być postawa Żołnierzy Antykomunistycznego Powstania.

Po ponad 60 latach odnajdujemy ciała tych, którzy w sposób najbardziej zdecydowany i odważny powiedzieli „Nie” komunizmowi w Polsce. Oddali życie, ale pozostawili po sobie legendę i stali się przykładem. Gdyby ich śmierć kończyła polskie starania o niepodległość, gdyby była druzgoczącym ostrzeżeniem dla innych, którzy chcieliby iść w ich ślady: nawet nie próbujcie, bo na pewno zginiecie – to komuniści kompletnie nie przejmowaliby się pamięcią o nich. A przecież wiemy, że było inaczej.

Przedstawiciele sowieckiej władzy w Polsce nie mieli złudzeń, że niepodległa Rzeczpospolita odrodzi się, opierając się na ideałach i męstwie Żołnierzy Antykomunistycznego Powstania. To się dzieje, choć w ograniczonej skali, na naszych oczach. Zobaczmy, ilu młodych Polaków odkrywa dziś prawdę o najnowszej historii swojej ojczyzny poprzez losy rotmistrza Pileckiego, majora Szendzielarza, Łukasza Cieplińskiego czy Danuty Siedzikówny „Inki”. Ilu oddaje im cześć, ilu upamiętnia ich bohaterstwo, ilu identyfikuje się z nimi. Nie trzeba wnikliwych badań społecznych, wystarczy przejrzeć Internet. I zastanówmy się, co by było, gdyby wiedza o Żołnierzach Antykomunistycznego Powstania była powszechna. Gdyby ich prawdziwe losy zostały opowiedziane językiem filmowym. Gdyby telewizja publiczna zaoferowała swoim widzom – zamiast nazistowskiej wersji II wojny światowej – rzetelny serial historyczny o rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Gdyby szeroka opinia publiczna mogła dowiedzieć się wprost o metodach stosowanych przez prześladowców i morderców z UB oraz zobaczyć, jak spokojnie żyją oni dziś bez najmniejszej skruchy.

Nie przez przypadek od niemal ćwierćwiecza środowiska pielęgnujące pakt z komunistami stają na rzęsach, by separować opinię publiczną od prawdy o czasach PRL. Temu służą sterty artykułów zohydzających Żołnierzy Wyklętych, bałamutne tyrady o tym, jak trudno odróżnić...
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: