Marcin Wolski

Marcin Wolski
Służby specjalne Związku Sowieckiego oraz Rosji (sprzed i po czerwonej zarazie) uchodzą za najlepsze na świecie. W dziedzinie prowokacji, skrytobójstw, zamachów, infiltracji przeciwnika trudno im dorównać, zwłaszcza gdy ich działaniom towarzyszyły cynizm, bezwzględność, profesjonalizm, ślepe posłuszeństwo i wewnętrzny terror. Od 300 lat doskonale uzupełniają się z działalnością dyplomatyczną i propagandową, tworząc podstawę imperium. Aż trudno zrozumieć, jak przy tych wszystkich zaletach w połączeniu ze ślepotą i głupotą reszty świata nie udało im się zapanować nad całym globem. Być może jedną z przyczyn jest dążenie do perfekcjonizmu, a zarazem monstrualny przerost, który powoduje, że Golem zaczyna potykać się o własne nogi....
Marcin Wolski
Gdyby to, co zdarzyło się w połowie grudnia w Warszawie, uznać za pucz, byłby to najśmieszniejszy pucz w historii (nie bez powodu lud nazwał go „ciamajdanem”). Tyle że to raczej nie był pucz. Wszystkie bowiem, również te nieudane, opierają się od starożytności na sile militarnej. Najlepszym przykładem Ameryka Łacińska, gdzie wojsko zmiatało kolejne reżimy, przejmowało władzę, z czasem zakładało cywilne garnitury i było obalane przez kolejną juntę. Ale u nas armia trzyma się z dala od polityki, a pułkownik Mazguła, z ubekami-emerytami, może się najwyżej pobawić ołowianymi żołnierzykami. Wewnętrzno-zewnętrzna zadyma na Wiejskiej nie była też ludową rewoltą. Ludu przyszła garstka, a marzenia o poderwaniu milionów roiły się co...
Marcin Wolski
Jednym z wątków, które często chętnie podejmuję, jest związek kolejnych rewolucji informacyjnych z wielkimi zmianami w historii ludzkości. Jeśli antyk powstał jako kultura pisma, reformacja była dzieckiem druku, rewolucja francuska – prasy, totalitaryzmy dwudziestowieczne niemożliwe byłyby bez wynalazku mikrofonu, a ogłupiałe społeczeństwa dobrobytu bez telewizji, to niewiadomą pozostawało, jaki będzie efekt kolejnej fali postępu ludzkiego komunikowania, co narodzi się z internetu i pączkujących dzięki niemu mediów społecznościowych. Jedno już wiemy: dzięki nowym mediom procesy stały się trudne do kontrolowania, a stare struktury niezdolne do szybkiej reakcji. Niezależnie, jak podejdziemy do tzw. arabskiej wiosny, była ona pierwsza jaskółką tego, co...
Marcin Wolski
Dla kogoś, kto by się dziś obudził po roku snu, jest to z pewnością inny kraj. Zwłaszcza jeśli spojrzy się od góry z lotu ptaka. Od dołu, niestety, ciągle te same układy, żeby nie powiedzieć patologie, kraszone niekiedy przez koniunkturalizm niektórych władz lokalnych. Najważniejsze że Polska wybija się na niepodległość – mocne stanowisko w sprawie uchodźców, odbudowa Wyszehradu, rosnąca rola w NATO, stawianie na narodową suwerenność – to nasze najmocniejsze aktywa. Paradoksalnie próby postawienia nas do kąta przez rozmaite Komisje Weneckie działają na naszą korzyść, zmuszają bowiem do zajmowania zdecydowanego stanowiska i zwiększają społeczne zaufanie do władzy. Również w kwestiach wewnętrznych atak non stop (np. w sprawie Trybunału Konstytucyjnego)...
Marcin Wolski
Gdybyśmy pokusili się o dziejowy bilans win i krzywd naszego narodu, na tle innych państw wypadlibyśmy w nim wyjątkowo korzystnie. Zdecydowanie rzadziej bywaliśmy agresorem niż przedmiotem agresji. Nasza ekspansja dokonywała się dzięki mariażom i międzypaństwowym uniom, a nie za pomocą ognia i miecza. Historyczny altruizm, jak zauważył Jan Pietrzak, różni nas od mocarstw ościennych – my wojowaliśmy o wolność „naszą i waszą”, oni najczęściej o cudze i własne zniewolenia. Skądinąd tradycje wrogości niekoniecznie pokrywają się u nas z rachunkami dziejowymi. Najboleśniejsze są rany najświeższe, niekoniecznie najgłębsze. Wielka tradycja monarchii jagiellońskiej nie może na bratniej Litwie wydobyć się spod skorupy młodego nacjonalizmu. W tradycji polskiej pokutuje obraz „germańskiej...

Pages