Numer 11 (57)/2010

Marcin Wolski
Co więcej, wzrost ludzkiej empatii, intensyfikujący się wraz z oddziaływaniem religii Jezusa Chrystusa, stawiał większe zadania przed socjotechniką. Nigdy zresztą zwykłe powody - różnice interesów, realne konflikty - nie wystarczały do tego, aby wroga traktować jak wroga. Walcząc z chrześcijanami, nie wystarczył zarzut, że ta, początkowo niegroźna, sekta czci Jednego Boga i nie chce oddawać kultu cesarzowi; trzeba było kreować ich na „nieprzyjaciół rodu ludzkiego”, oskarżać o niegodziwe praktyki, czary, zatruwanie studni itp. Miną epoki, a podobnych argumentów będzie się używać wobec Żydów. Kiedy Filip Piękny połakomił się na skarby Templariuszy, wiedział, że oskarżyć zakon o intrygi, herezję, to byłoby za mało. Przedstawiano więc dowody (w postaci zeznań wymuszonych na torturach)...
Katarzyna Gójska-Hejke
Ale publikowany dokument ma też silny wymiar symboliczny. Jest niemal pewne, iż był przedstawiony śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w trakcie lotu do Smoleńska. Działania Rosji w sprawie Katynia, które nastąpiły po 10 kwietnia, dobitnie potwierdziły słuszność tez zawartych w ostatnim rozdziale publikowanej przez nas analizy. Przypomnę, iż poza satyrycznymi gagami jak obdarowywanie prezydenta Komorowskiego „właśnie co odtajnionymi” aktami sprawy katyńskiej, które każdy Polak mógł od lat znaleźć w internecie, władze Rosji w brutalny sposób zaatakowały Rodziny Katyńskie przed Trybunałem w Strasburgu. Odpowiedź Kremla na skargę bliskich ofiar ludobójstwa katyńskiego ma jasne przesłanie – dzisiejsze władze FR czują się spadkobiercami i następcami zbrodniarzy kierującymi Związkiem Sowieckim...
Jacek Kwieciński
O tzw. korzeniach tego, co obserwujemy, można by napisać szalenie dużo. Czy pamiętamy, co Józef Mackiewicz określał jako główną zasadę komunizmu, sprawdzoną metodę ogłupiania i indoktrynowania ludzi? Mówiąc oczywiście w przenośni – pokazywano im biały sufit, uparcie wmawiając, że jest czarny, jak smoła. I że tę czerń mają wychwalać (lub potępiać, w zależności o co chodziło). W „1984” Orwella urządzano przymusowe „seanse nienawiści”, przy czym, bo była to wszakże pozycja futurystyczna, oddziaływanie niezmiernie udoskonalano. Naciskano wskazane psychologicznie klawisze. I ludzie, niejako automatycznie, wydawali okrzyki oburzenia i gniewu. Tak jak chciał Wielki Brat. Można twierdzić, że komuniści z czasów Mackiewicza po prostu zastraszali, bo mieli w zanadrzu więzienie, przemoc...
Jacek Kwieciński
Nadal mamy najgorszego w historii prezydenta USA, najgorszego szefa NATO. „Europa” pod zarządem niemiecko-francuskim niedwuznacznie zamierza zastąpić Amerykę Rosją. Moskwa staje się pupilem całego Zachodu. I co mogłoby wydawać się niewiarygodne, zarówno antyamerykańskie nastawienie „Europy”, jak i de facto wpuszczanie Moskwy także do NATO jest podżyrowywane przez obecną administrację USA (puste gesty i retoryka nie zmieniają tego nastawienia). Obama jest dla mnie, dostosowanym do tamtejszych warunków, amerykańskim Schröderem czy Chirakiem. Mimo to mamy u nas maniaków nadal opiewających obamizm; niektórzy nawet określają się jako „konserwatyści”(!). USA: udany I etap O tak ważnych wyborach w Ameryce pisaliśmy wiele. Po aktualne wieści z powyborczej Ameryki odsyłam do „Gazety...
Piotr Lisiewicz
Pochwalić bezkompromisowość Tarnawskiego w szukaniu prawdy, która skazała go na wygnanie? „Nie oglądajcie bohaterów po ich wielkiej godzinie; często cała małość ducha bierze wtedy odwet na znużonej wielkości” – ostrzegał. Albo, jeszcze mocniej: „Brzmi to jak dziki paradoks, ale najwięcej wykrętów i podświadomego zakłamania spotyka się nieraz u ludzi właśnie prawych i bezkompromisowych. Nie mogąc ani wytępić, ani wejść w kompromis z podejrzanymi elementami swego wnętrza, muszą ratować się wykrętami przed prawdą, która byłaby dla nich nie do zniesienia. Inaczej wpadli by w obłęd albo popełnili samobójstwo”. Napisać, że widział więcej, niż inni? „Im inteligentniejszy człowiek, tym bardziej grozi mu moralna nieuczciwość. Umysł potrafi wszystko wykręcić: ominąć każdy zakaz i usprawiedliwić...

Pages