MORDERSTWO WIZERUNKU

Dyktatura mediów Dziś politycy i ich partie nie są w stanie funkcjonować bez środków masowego przekazu. To one są pośrednikami między partiami politycznymi a społeczeństwem. Bez sympatii mediów wygranie wyborów staje się niemożliwe. Kiedyś politykę uprawiano na wiecach, dziś wiece przeniosły się do studiów telewizyjnych i radiowych czy portali internetowych. Nawet najbardziej sprawna organizacyjnie partia nie jest w stanie komunikować się z ludźmi tylko w realu, organizując spotkania wyborcze. Taki sposób jest nieefektywny. Na duży wiec przyjdzie najwyżej 500 osób, tymczasem „Wiadomości” TVP ogląda codziennie 5 mln wyborców. Rachunek jest więc prosty - aby z tym samym komunikatem dotrzeć do 5 mln, trzeba zorganizować 10 tys. spotkań z obywatelami, czyli przez wiele lat codziennie spotykać się z wyborcami. Władza mediów nad świadomością społeczną jest więc olbrzymia. Dziś media z pozycji czwartej władzy przeszły na pierwszą i to one są demiurgami sceny politycznej. Z tej władzy media na co dzień korzystają, to one kreują wizerunki największych polskich partii politycznych i ich liderów. Trudno nie zauważyć, że są politycy, którym media sprzyjają, i są tacy, do których starają się za wszelką cenę zniechęcić opinię publiczną. Chłopcem do bicia w polskich mediach od lat jest Prawo i Sprawiedliwość. Chodzi o to, by PiS w umysłach Polaków wzbudzał jak najgorsze skojarzenia. Sympatie wyborcze bowiem, z psychologicznego punktu wiedzenia, to nie tylko popieranie
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze