FAŁSZYWKA

Największym propagatorem pokoju w nowożytnej historii był Józef Stalin. Każdy akt agresji, każde ludobójstwo poprzedzała niespotykana wcześniej ofensywa na rzecz pokoju. Polsce nie pomogło, że to naszą inteligencję wymordowano w Katyniu. Agresja była po stronie tych, którzy ludobójstwo wyjaśniali. Czyż Stalin uczciwie nie proponował, by sprawę zostawić w spokoju? Wielu tę pokojową ofertę Stalina przyjęło. Tylko nieliczni burzyli ład pokatyński. Pokój został zaakceptowany przez wszystkich koalicjantów Stalina. Józef Wissarionowicz, choć był najgłośniejszym propagatorem ładu, miał swojego wielkiego nauczyciela - Włodzimierza Lenina. To wszak obietnica pokoju dla zniszczonej wojną Rosji zapewniła sukces rewolucji. Chwilę później towarzysz Uljanow zafundował swemu państwu najbardziej krwawą jatkę w dziejach, ale szczytne hasła, jakie przyświecały bolszewickiemu przewrotowi, do dziś stanowią niezłe uzasadnienie zbrodni. Istotą nowej polityki stała się bowiem nie tyle rezygnacja z najgorszych ludzkich podłości, dokonywano ich wręcz w sposób wcześniej niespotykany, ile znalezienie łatwego dla nich uzasadnienia. Szybko okazało się, że ludzie dużo wybaczają, a jeszcze mniej widzą, gdy występki ubiera się w anielskie szaty. Z jednej strony grano na, nie najgorszej zresztą, cesze naszego charakteru, jaką jest wiara w dobre motywacje człowieka. Z drugiej zaś, wypuszczono diabła hipokryzji, który czynił rzeczy lepszymi od samej już tylko miłej uszom nazwy. Dziś to Polska stoi na czele
     
41%
pozostało do przeczytania: 59%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze