SIEW NIENAWISCI

Co więcej, wzrost ludzkiej empatii, intensyfikujący się wraz z oddziaływaniem religii Jezusa Chrystusa, stawiał większe zadania przed socjotechniką. Nigdy zresztą zwykłe powody - różnice interesów, realne konflikty - nie wystarczały do tego, aby wroga traktować jak wroga. Walcząc z chrześcijanami, nie wystarczył zarzut, że ta, początkowo niegroźna, sekta czci Jednego Boga i nie chce oddawać kultu cesarzowi; trzeba było kreować ich na „nieprzyjaciół rodu ludzkiego”, oskarżać o niegodziwe praktyki, czary, zatruwanie studni itp. Miną epoki, a podobnych argumentów będzie się używać wobec Żydów. Kiedy Filip Piękny połakomił się na skarby Templariuszy, wiedział, że oskarżyć zakon o intrygi, herezję, to byłoby za mało. Przedstawiano więc dowody (w postaci zeznań wymuszonych na torturach) współpracy z diabłem i uprawiania sodomii. Katolików w Wielkiej Brytanii prześladowano dwa stulecia, oskarżając o spiskowanie z papiestwem długo po tym, jak istniała jakakolwiek realna szansa dla takiego spisku. Inkwizycja hiszpańska powstała celem wyławiania wśród ochrzczonych Żydów tych, którzy kultywowali dawne praktyki, i przygotowała grunt do wypędzenia wszystkich synów Izraela z Hiszpanii. Odczłowieczanie wroga zawsze poprzedzało program jego fizycznej likwidacji. Komunistyczna propaganda, choć działała w „marszu”, usilnie pracowała nad odczłowieczonym obrazem wyzyskiwacza, kułaka, popa, a później szkodnika we własnych szeregach, aby proces ich likwidacji zyskiwał łatwiejszą akceptację.
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze