Forum Brechta: marksistowskie „zrywanie boków”

Trzeba przyznać redaktorom z „The New York Times”, że dobrze znają swoich czytelników. W humorystycznym artykule „Gdzie marksiści znajdą ubaw” dziennik informuje o tym, jak nowojorscy komuniści zaspokajają głód propagandy przy partyjce pokera. Niewinne i zabawne, nieprawdaż? Nie tak szybko. Zarządzam krótką przerwę na przeredagowanie tekstu, zastępujemy „marksistę” „faszystą” i... otrzymujemy: „Gdzie faszyści znajdą ubaw”. Już widzę święte oburzenie wiernych czytelników. Jak ich ukochany dziennik śmie bagatelizować zbrodnie faszystów. Tych samych co wspierali hitlerowskie obozy zagłady, globalną wojnę, panowanie nad zachodnią i wschodnią Europą, imperium sowieckim, a nawet Wielką Brytanią. O regularnym bombardowaniu Londynu nie wspominając.A gdyby to byli faszyści? Dla przykładu przeredagujmy jeszcze taki oto akapit: „Raz w miesiącu odbywa się Noc Gier, na okoliczność których bywalcy klubu odkładają swoje egzemplarze „Kapitału” i oddają się grze w tenisa, piłkę nożną i skomplikowaną wersją Monopolu nazywanym adekwatnie do miejsca – „Walką Klas”. W mieście słynnym ze swego cynizmu utrzymujące się z darowizn Forum Brechta jest miejscem zaskakująco otwartym i idealistycznym”. A teraz wersja przeredagowana, taka, którą być może moglibyście przeczytać, gdyby wychwalano zabawy lokalnych faszystów: Raz w miesiącu odbywa się Noc Gier, na okoliczność której bywalcy klubu odkładają swoje egzemplarze „Mein Kampf” i oddają się grze w tenisa, piłkę nożną i faszystowską
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze