MANDŻURIA

Ale publikowany dokument ma też silny wymiar symboliczny. Jest niemal pewne, iż był przedstawiony śp. Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w trakcie lotu do Smoleńska. Działania Rosji w sprawie Katynia, które nastąpiły po 10 kwietnia, dobitnie potwierdziły słuszność tez zawartych w ostatnim rozdziale publikowanej przez nas analizy. Przypomnę, iż poza satyrycznymi gagami jak obdarowywanie prezydenta Komorowskiego „właśnie co odtajnionymi” aktami sprawy katyńskiej, które każdy Polak mógł od lat znaleźć w internecie, władze Rosji w brutalny sposób zaatakowały Rodziny Katyńskie przed Trybunałem w Strasburgu. Odpowiedź Kremla na skargę bliskich ofiar ludobójstwa katyńskiego ma jasne przesłanie – dzisiejsze władze FR czują się spadkobiercami i następcami zbrodniarzy kierującymi Związkiem Sowieckim. Informacji w imieniu rosyjskiego rządu nie podpisał pierwszy lepszy złapanym na Placu Czerwonym Iwan. Przygotowało ją Ministerstwo Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej – to samo, które nadzoruje śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Już sam język jest rodem z podręczników sowieckiej propagandy. Nie ma mowy bowiem o zbrodni katyńskiej, a jedynie o „wydarzeniach katyńskich”. „Wydarzeniach”, które sprowadzają się do takiej oto treści – dawno temu ktoś zamordował jakiś Polaków, sprawa nie jest jasna, a poza tym, to wtedy była wojna. I koniec. Nie słyszałam, by minister Sikorski grzmiał oburzony takimi sformułowaniami, nie słyszałam, by wspominał o tej sprawie podczas wspólnej konferencji
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze