Numer 9 (55)/2010

Małgorzata Matuszak
Wyobraźmy dalej sobie, że jednemu z więźniów udałoby się jakimś sposobem uwolnić z kajdan. Początkowo trudno byłoby się mu przyzwyczaić do oglądania przedmiotów, które dotychczas znał tylko z ich cienia, z czasem jednak zrozumiałby, że to te przedmioty właśnie są prawdziwe, prawdziwsze od oglądanych wprzódy cieni; widziałby i przedmioty, i rzucane przez nie cienie. Dopiero jednak wtedy, gdy wydostałby się poza jaskinię, kiedy stanąłby z drugiej strony muru, nauczyłby się oglądania samych rzeczy. Wreszcie – dostrzegłby słońce. Długo nie mógłby przyzwyczaić się do tego światła, oślepiałoby go, z czasem jednak i wraz z próbami oswajania się z nimi wzroku, pojąłby, że to, co widzi w blasku słońca, jest prawdziwą rzeczywistością, a ono samo – przyczyną wszystkich innych rzeczy. Platon wie, wie...
Piotr Lisiewicz
Nasza Kartagina pod butem Rosji W 1987 r. ukazał się jedyny w PRL tomik Wacława Iwaniuka. Zbiorek „Kartagina i inne wiersze” wydała podziemna Wolna Spółka Wydawnicza „Komitywa”, która informowała na użytek bezpieki, że działa „gdzieś w Polsce”. Tytułowy wiersz „Kartagina” nabiera dla wielu z nas po 10 kwietnia 2010 r. szczególnego brzmienia: Dziwny to kraj Ta nasza Kartagina Jak medalion wiszący U szyi Bałtyku A schowany Pod butem Rosji Z niego prowadziły kiedyś Drogi w Oświecenie Do Rzymu Do Florencji W Norwidowski dom A dziś Starym gościńcem Wiedzie na Syberię Dziwny to kraj Smutny to kraj Ciemny przedsionek w Azję W przepaść. Za wydawnictwem „Komitywa” stał lublinianin Jan Krzysztof Wasilewski, a pomagał mu student Piotr Mordel z NZS-u. Książka została...
Elżbieta Królikowska-Avis
Cała prawda Oto, podążając za angielskimi, francuskimi czy włoskimi towarzyszami równym, marszowym krokiem „Gazeta Wyborcza” z 5 lipca 2010 r. piórem Adama Michnika donosi: „Wybory te [prezydenckie – przyp. aut.] mają wymiar symboliczny. W sferze deklaracji obu kandydatów niewiele dzieli, dzieli ich natomiast wszystko w sferze praktyki. Różnica między nimi przypomina różnicę między zwolennikami de Gaulle’a a zwolennikami Le Pena we Francji. Jest to zatem konfrontacja proeuropejskiej centroprawicy demokratycznej z prawicą autorytarną, którą reprezentuje obóz Jarosława Kaczyńskiego […] Obóz Kaczyńskiego, wspierany przez formację skrajnej prawicy nacjonalistycznej i klerykalnej w rodzaju Radia Maryja, jest z całą pewnością niebezpieczny dla demokracji w Polsce”. W tym krótkim...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ideały europejskiej tolerancji mocno się wytarły w ostatnich miesiącach. Powiało absurdem. Jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy tylu dyrektyw regulujących koegzystencje w warunkach tzw. wielokulturowości. Nigdy nie było tak wielu instytucji i urzędów poświęcających niebotyczne środki dla zakorzenienia w narodach wzniosłych ideałów. Społeczeństwo obywatelskie, tolerancja, integracja, walka z rasizmem i ksenofobią – hasła-wytrychy, a każde z nich obwarowane setką wytycznych. Politycznie poprawna nowomowa wytępiła ze słowników dziesiątki pojęć, nie cofnięto się nawet przed ocenzurowaniem prozy Agathy Christie. W Niemczech nie używa się oficjalnie określenia „obcokrajowiec”, preferowany termin to „osoba z zapleczem migracyjnym”, ostatnim hitem jest próba zastąpienia „Romów i Sinto” - „...
Anna Woźniak
„Otwartość”, „dialog” i „rozmowa” – przyjazne hasła, które w korzystnym świetle pokazują lewicę na tle konfliktu PO i PiS i na których buduje się wizerunek SLD – mają jednak małe realne przełożenie na aktualne problemy w kraju; same w sobie żadnej pozytywnej wartości nie reprezentują, a są jedynie nic nieznaczącymi hasłami. Powstaje pytanie, co stałoby się z czarem lewicy, gdyby antagonizm między dwiema największymi partiami prawicowymi został zażegnany lub wyeliminowany? Jakie rzeczywiste wartości i decyzje polityczne stałyby się wówczas dla lewicy priorytetowymi? Ideologia jako zapomnienie o Ideale Jeden z ideologów lewicowych, Sławomir Sierakowski, krytykuje polskich polityków prawicowych z PO i PiS za brak charakteru ideowego. Jednocześnie oskarżając innych o bezideowość,...

Pages