Numer 9 (55)/2010

Olga Doleśniak-Harczuk
Ideały europejskiej tolerancji mocno się wytarły w ostatnich miesiącach. Powiało absurdem. Jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy tylu dyrektyw regulujących koegzystencje w warunkach tzw. wielokulturowości. Nigdy nie było tak wielu instytucji i urzędów poświęcających niebotyczne środki dla zakorzenienia w narodach wzniosłych ideałów. Społeczeństwo obywatelskie, tolerancja, integracja, walka z rasizmem i ksenofobią – hasła-wytrychy, a każde z nich obwarowane setką wytycznych. Politycznie poprawna nowomowa wytępiła ze słowników dziesiątki pojęć, nie cofnięto się nawet przed ocenzurowaniem prozy Agathy Christie. W Niemczech nie używa się oficjalnie określenia „obcokrajowiec”, preferowany termin to „osoba z zapleczem migracyjnym”, ostatnim hitem jest próba zastąpienia „Romów i Sinto” - „...
Elżbieta Królikowska-Avis
Cała prawda Oto, podążając za angielskimi, francuskimi czy włoskimi towarzyszami równym, marszowym krokiem „Gazeta Wyborcza” z 5 lipca 2010 r. piórem Adama Michnika donosi: „Wybory te [prezydenckie – przyp. aut.] mają wymiar symboliczny. W sferze deklaracji obu kandydatów niewiele dzieli, dzieli ich natomiast wszystko w sferze praktyki. Różnica między nimi przypomina różnicę między zwolennikami de Gaulle’a a zwolennikami Le Pena we Francji. Jest to zatem konfrontacja proeuropejskiej centroprawicy demokratycznej z prawicą autorytarną, którą reprezentuje obóz Jarosława Kaczyńskiego […] Obóz Kaczyńskiego, wspierany przez formację skrajnej prawicy nacjonalistycznej i klerykalnej w rodzaju Radia Maryja, jest z całą pewnością niebezpieczny dla demokracji w Polsce”. W tym krótkim...
Krystyna Grzybowska
Nie tylko ja, ale także moja córka nie zaznałyśmy w dzieciństwie lęku przed obcymi, spotykanymi po drodze ludźmi, a zwłaszcza mężczyznami. Ola o zmroku jeździła na rowerze do koleżanek i spokojnie wracała do domu. Miała kilkanaście lat i pstro w głowie, jak wszystkie nastolatki. Kiedy nie wracała na czas, dzwoniłam do koleżanek i sprawdzałam, czy wszystko w porządku. Gwałty na dzieciach, porwania przez pedofilów i temu podobne zbrodnie na dzieciach należały do takiej rzadkości, jak seryjne morderstwa Kuby Rozpruwacza. Tak było całkiem do niedawna. Po raz pierwszy zetknęłam się z pedofilią w Londynie w 1985 r., kiedy zszokowane media doniosły o znalezieniu ciała 12-letniej dziewczynki w kontenerze na śmieci. Zbrodni dokonał jeden z naszych sąsiadów, pan z lepszych sfer. Tacy duzi, a...
Anna Woźniak
„Otwartość”, „dialog” i „rozmowa” – przyjazne hasła, które w korzystnym świetle pokazują lewicę na tle konfliktu PO i PiS i na których buduje się wizerunek SLD – mają jednak małe realne przełożenie na aktualne problemy w kraju; same w sobie żadnej pozytywnej wartości nie reprezentują, a są jedynie nic nieznaczącymi hasłami. Powstaje pytanie, co stałoby się z czarem lewicy, gdyby antagonizm między dwiema największymi partiami prawicowymi został zażegnany lub wyeliminowany? Jakie rzeczywiste wartości i decyzje polityczne stałyby się wówczas dla lewicy priorytetowymi? Ideologia jako zapomnienie o Ideale Jeden z ideologów lewicowych, Sławomir Sierakowski, krytykuje polskich polityków prawicowych z PO i PiS za brak charakteru ideowego. Jednocześnie oskarżając innych o bezideowość,...
Władze w Teheranie mają nowego wroga. Tym razem nie chodzi o politycznych dysydentów czy handlarzy narkotyków, ale o psy. Albo raczej – zwierzęta jako takie. Czołowy duchowny irański Nasser Shirazi ogłosił fatwę, która już kilka miesięcy później na dobre zaistniała w irańskim prawodawstwie. I tak powstał zapis zakazujący umieszczania w mediach ogłoszeń mających cokolwiek wspólnego ze sprzedażą, hodowlą czy posiadaniem zwierząt domowych. Fatwa była niejako reakcją na interwencję cenzorskiego Ministerstwa Kultury i Islamskiego Dziedzictwa. Ministerstwo Informacji obiecało rozprawić się z reklamami i ogłoszeniami promujacymi karmę dla zwierząt, a w szczególności z tą przeznaczoną dla psów i kotów. W czerwcu Shirazi ogłosił fatwę przeciwko trzymaniu zwierząt domowych, ale wówczas nie...

Pages