NOWA KONSERWATYWNA REWOLUCJA

Przypisywanie demokracji Republice Francuskiej końca XVIII w. jest jednak nieporozumieniem. W pierwszym porywie Francuzom udało się wprawdzie demokratycznie ubezwłasnowolnić króla, ale fakt, że jedna część wyborców pozbawiała masowo życia drugą, na miano demokracji mało zasługuje. Nic też dziwnego, że po tym eksperymencie Francuzi szybko pogodzili się z Cesarstwem, a gdy i to upadło, przeprosili się z królem. Tak więc kulawa, ale za to pierwsza w Europie polska demokracja i pierwsza na świecie amerykańska, ożywiały przez ponad stulecie myśli narodów poszukujących nowych pomysłów na państwo. W XX w. demokracja stała się czymś tak samo powszechnym jak elektryczność, chociaż oczywiście ofiar elektryczności było zdecydowanie mniej niż nieudolnego używania demokracji. Takim nieuprawnionym sposobem korzystania z dobrodziejstw republiki były zapewne wybory w Niemczech w 1933 r., kiedy to demokracja sama się zlikwidowała i uzyskała nawet do tego poparcie sporej części narodu. Niemcy, naród miłujący porządek, nielegalnych przewrotów przecież robić nie mogli. Co innego Rosjanie, którzy, by obalić demokrację, musieli ją przynajmniej na kilka miesięcy wprowadzić. Po eksperymentach pierwszej połowy XX w. myśliciele, głównie już zamorscy, postanowili, że demokrację trzeba umocnić prawami podstawowymi. Problem w tym, że nie było zgody co do źródeł owych podstaw. Jedni uważali, że może nim być sam obywatel, o którego troska musi górować nad wszelkimi innymi prawami. W rezultacie świat
     
48%
pozostało do przeczytania: 52%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze