INTEGRACJOODPORNI

Ideały europejskiej tolerancji mocno się wytarły w ostatnich miesiącach. Powiało absurdem. Jeszcze nigdy w historii nie mieliśmy tylu dyrektyw regulujących koegzystencje w warunkach tzw. wielokulturowości. Nigdy nie było tak wielu instytucji i urzędów poświęcających niebotyczne środki dla zakorzenienia w narodach wzniosłych ideałów. Społeczeństwo obywatelskie, tolerancja, integracja, walka z rasizmem i ksenofobią – hasła-wytrychy, a każde z nich obwarowane setką wytycznych. Politycznie poprawna nowomowa wytępiła ze słowników dziesiątki pojęć, nie cofnięto się nawet przed ocenzurowaniem prozy Agathy Christie. W Niemczech nie używa się oficjalnie określenia „obcokrajowiec”, preferowany termin...
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: