Ludzie

Stanisław Bareja nie doczekał premiery swojego ostatniego serialu. Król polskiej komedii zmarł w czerwcu 1987 r. z daleka od rodziny i kraju. Odszedł uwielbiany przez widzów, znienawidzony przez władzę i pogardzany przez „kolegów”, filmowców. Jesienią 1979 r. podczas towarzyskiego spotkania z okazji odbioru kluczy do nowego mieszkania publicysty Macieja Rybińskiego narodził się pomysł, by opisać życie mieszkańców typowego bloku na jednym z osiedli. Budynek miał stanowić mikro- kosmos PRL, przekrój przez całe społeczeństwo. Od wyrokowca, przez przeciętnych Kowalskich: robotnika, lekarza, profesora-opozycjonistę, aż do przypadkowo zadomowionego tam partyjnego dygnitarza. Scenariusz filmu powstawał w kilku etapach. Pierwsza wersja nosiła nazwę „Nasz dom...
Magdalena Michalska
Pewnego letniego dnia na początku lat 80. młoda dziewczyna szła do kościoła pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej w warszawskiej dzielnicy Powiśle. W okolicy szwendał się lekko podchmielony Jan Himilsbach z owczarkiem niemieckim. Dziewczyna uśmiechnęła się do niego. – Pomódl się za mnie i za tego psa – wrzasnął na jej widok. A kiedy powiedziała, że się pomodli, dodał jeszcze „Fest dziewucha!”. Nie jest to może najzabawniejsza anegdota dotycząca Jana Himilsbacha, aktora amatora, pisarza, kamieniarza, pijaka i człowieka, którego sylwetka była nieodłącznym elementem kolorytu stolicy Polski w czasach PRL-u, nie sądzę też, by była szeroko znana. Ale ręczę, że jest prawdziwa – dziewczyną, która zadeklarowała się, że pomodli się za Himilsbacha i ...
Bohdan Urbankowski
PIEŚŃ KONFEDERATÓW Przyjaciołom z KPN Stawam na placu na Boga rozkazy Na Jego sroższe niźli śmierć wezwanie I wiem, że choćbym padł po wiele razy Śmierć mnie nie złamie. Tyś Panie tarczą, Tyś nam i ostoją W Twym ręku klęska w Twoim i zwycięstwo Lecz daj nam Panie raczej umrzeć stojąc Niźli żyć klęcząc. Wzleciał nasz orzeł skrzydły skrwawionemi I lecieć musi choć bolą złamane Bo gdy upadnie – czeka go na ziemi W prochu pełzanie. Pisząc, czułem się tak, jak bohater dramatu Słowackiego – usłyszałem stukanie w okno i wiem, że muszę iść. Nie czułem się wybrany, raczej zmobilizowany. Tak samo czuli się moi przyjaciele, gdy śpiewaliśmy tę pieśń przy ognisku za domem Adama Słomki, w górach. Adam był szefem młodzieżówki KPN. Czas był ciężki, po ulicach chodziło...
Dariusz Jarosiński
Aby zrozumieć motywy postępowania takich żołnierzy, jak Hieronim Rogiński „Róg”, trzeba poznać historię ich rodzinnej ziemi. To nie przypadek, że na Podlasiu, ziemi łomżyńskiej, północnym Mazowszu silny był opór przeciwko sowieckiemu okupantowi, przeciwko komunistom. Na tych ziemiach ciągle żywa była tradycja powstania styczniowego – to ta historia pobudzała do walki. Nie bez znaczenia był też fakt, że bolszewicy, komuniści byli antychrystami, a mieszkańców tej ziemi oprócz umiłowania wolności wyróżniała głęboka religijność. Hieronim Rogiński chyba jako jedyny z polskich Żołnierzy Wyklętych urodził się w Nowym Jorku. Przyszedł na świat w 1911 r. Jego rodzice, Stanisław i Eufrozyna, pochodzący z ziemi łomżyńskiej, wyemigrowali do Ameryki „za chlebem”, ale...
W 1977 r. Bareja rozpoczął współpracę z KOR, aktywnie biorąc udział w konspiracji. Dopuszczenie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” na ekrany kin przypłacił zawałem serca. Wojny z władzą nie mógł wygrać, lecz ośmieszał ją przy każdej okazji. Pod koniec czerwca 1977 r. w Warszawie  rozpoczęto zdjęcia do komedii „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz”. Bareja i Tym mieli wspólną wizję komedii nasyconej satyrą obyczajową, społeczną i polityczną. Ekipa pracowała w Warszawie, Paryżu i Hajduszoboszlo (Węgry). W scenopisie „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” znajdziemy wiele ujęć, które zostały skrócone lub usunięte przez cenzurę, tracąc ironiczną wymowę. Ześwinione społeczeństwo Gdy Roman Ferde wynajął podnośnik od ekipy wieszającej...

Pages