SZLAKI WĘDROWNEGO KOMEDIANTA

Polskie „szczury Tobruku” z Brygady Karpackiej, w której Hemar i Wojtecki służyli, broniły tej twierdzy przez 116 dni, często w libijskim upale i w czasie burz piaskowych. Porównanie do szczurów wymyśliła propaganda niemiecka, jednak polskie poczucie humoru nakazało używać tego przydomku z dumą. Piosenka oddawała ironicznie nastroje żołnierzy, którzy tkwili w twierdzy przez prawie cztery miesiące: Dziatki się pytają kołem, Skąd się, dziadziu, wziąłeś tam? Po co się w Tobruku wziąłem? Prawdę mówiąc, nie wiem sam. Czy dla sprawy, czy dla hecy, Czy by lepszą kontrol mieć, Posadzili nas w fortecy, Tutaj, powiedzieli, siedź. Pamiętaj o tym wnuku, Że dziadzio był w Tobruku I myślał sobie różne rzeczy, Różne rzeczy raczej nie do druku. Zapomniał ,co to dziwa, Wytrzymał rok bez piwa, Bo mu mówili co sobotę, Że we wtorek będzie ofensywa! W przypadku Wojteckiego obietnica powrotu do Polski nie miała się spełnić. Wielu Polaków znało za to z Wolnej Europy jego głos, przedzierający się przez zagłuszarki bezpieki. Zaś zamiast robić karierę gwiazdy kina, przez kilkanaście lat jeździł ze swym „teatrem wędrownym”, w którym był reżyserem i aktorem, po brytyjskiej prowincji. Wojtecki pozostaje dziś zapomniany. To, że cokolwiek po 1989 r. na jego temat się ukazało, zawdzięczamy Annie Mieszkowskiej, badaczce teatru emigracyjnego. Dotarła ona do osób, które znały aktora, i poświęciła mu jeden ze szkiców w często cytowanej tu książce „Była sobie piosenka... Gwiazdy kabaretu i emigracyjnej
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze