Tatuaże ostatniego cygana

Poprzednie miesięczniki

Tadeusz Wittlin należał do czołowych autorów kabaretu obok Tuwima i Hemara. Prasowym organem zbliżonym do Qui Pro Quo było satyryczne pismo „Cyrulik Warszawski”. „Panie kolego, czy nic tu nie ma o onanizmie?” – Henryk Butkiewicz, redaktor naczelny „Prasy Polskiej”, pochylał się nad przygotowanymi do druku stronami „Cyrulika”. „Sen i onanizm – krzepią organizm!” – ten wierszyk, w licznych mutacjach, pisany jest do dziś na ścianach ubikacji przez nastolatków. Nie zdają sobie oni sprawy, że rodowód owej sędziwej maksymy sięga czasów przedwojennych. Ukazała się ona w rubryce „Powiedzonka Takie Sobie” w „Cyruliku”, zaś jej autorem był Tadeusz Wittlin. „Cyrulik” był częścią koncernu „Prasa Polska”, którego redaktorem był wspomniany Butkiewicz. Dwaj mali synkowie Butkiewicza „przybiegli z tym wierszykiem do ojca jako z wydrukowanym czarno na białym dowodem czegoś zupełnie innego, niż to, co im na ten temat opowiadał”. Odtąd co tydzień przed ukazaniem się kolejnego numeru redaktor poddawał jego treść starannym oględzinom.Czy to pan mą córkę zgwałcił? Tadeusz Wittlin urodził się w 1909 r. w Warszawie. „Siedzę na krzesełku, na dużej skórzanej poduszce” – tak dziewięciolatek zapamiętał moment odzyskania niepodległości. Wtem do pokoju wpadła służąca z okrzykiem: „Na ulicach rozbraniają Niemców!”. W „rozbrajaniu” ochoczo udział brali nastolatkowie. W efekcie, jak wspominał Wittlin w książce o młodości „Radosne dni”, kolega z gimnazjum przyniósł do ich domu... niemiecki
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze