Numer 3 (371)/2008 NP

Katarzyna Gójska-Hejke
Ważnym elementem „Nowego Państwa” będzie od tego numeru dział „Retrospekcje”. Jego celem jest przypomnienie przedwojennej i emigracyjnej publicystyki. To, jak nadal jest ona bardzo aktualna, zaskoczyło nas samych. Pragnę zwrócić Państwa uwagę szczególnie na artykuł pióra Ryszarda Wragi. Jego lektura to najlepszy dowód na to, ile Związku Sowieckiego tkwi w głowach dzisiejszych włodarzy Kremla i jak mylą się ci, którzy sądzą, że mamy dziś do czynienia z inną Rosją. Debiutujący w tym numerze dział „Z różnych stron” to próba pokazania naszych problemów z innej perspektywy – proponujemy zatem Czytelnikom porcję artykułów z prasy zagranicznej. Polecam zwłaszcza analizę, która powstała na zamówienie gruzińskiego odpowiednika naszego Biura Bezpieczeństwa Narodowego – wynika z niej niezbicie,...
Piotr Lisiewicz
Entuzjastyczne wsparcie i znikające notki Myślę, że od rozmowy o tych spontanicznych, obywatelskich działaniach w gruzińskiej sprawie warto rozpocząć ten tekst. W ciągu ostatnich kilkunastu lat powstawały w Polsce, w odpowiedzi na próby odbudowy postsowieckiego imperium, cztery inicjatywy, wspierające aspiracje narodów walczących o uniezależnienie się od Moskwy. Chodzi o Ukrainę, Białoruś, Czeczenię i Gruzję. Każda z nich potraktowana została przez media inaczej. Działania w sprawie Białorusi i Ukrainy spotkały się z ich aprobatą. „Gazeta Wyborcza” na pierwszej stronie ogłaszała, gdzie można manifestować poparcie dla pomarańczowej rewolucji i zamieszczała reportaże o młodych ludziach zaangażowanych w ukraińską sprawę. Podobnie było z Białorusią – z różnych fundacji popłynęły...
Andrzej Waśko
Nowa wojna na górze Pogrzebanie w latach 2005–2007 nadziei na zapowiadany wcześniej sojusz między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością pokazało, że podział, który dokonał się na początku lat dziewięćdziesiątych, ma wedle wszelkiego prawdopodobieństwa charakter definitywny. Mówiąc w skrócie, po piętnastu latach od rozpadu „obozu solidarnościowego”, zamiast powrotu jego spadkobierców do wzajemnej współpracy, przeżywamy dziś raczej nową odsłonę „wojny na górze”. Oczywiście najłatwiej jest obwinić o to złych polityków, obrazić się; i dalej już tylko płakać lub szydzić na boku. Tyle tylko, że politycy polscy anno 2008 mogą na to śmiało odpowiedzieć, że do rządu i do opozycji nie wybrali się sami; są tam zaś dlatego, że właśnie ich chciała tam widzieć aktywna część narodu...
Janusz Kowalski
Powrót supermocarstwa Strategicznym geopolitycznym celem Rosji jest odzyskanie statusu supermocarstwa, utraconego po rozpa-dzie ZSRR. Pomóc w tym mają surowce energetyczne: ropa naftowa i przede wszystkim gaz ziemny. W „Strategii energetycznej Federacji Rosyjskiej do 2020 r.” z 28 sierpnia 2003 roku zostało zapisane wprost: „Strategicznymi celami rozwoju przemysłu gazowego są: […] zabezpieczenie politycznych interesów Rosji w Europie i w państwach sąsiedzkich, a także w regionie azjatyckim i Oceanu Spokojnego” . Wykonawcą tak rozumianej strategii politycznej jest kontrolowana przez Kreml spółka Gazprom. Celem Gazpromu jest przejęcie pełnej kontroli nad wszystkimi ogniwami łańcucha dostaw gazu ziemnego do Europy z kierunku wschodniego. Najważniejsze zadania, jakie stawia przed sobą...
Marek Cichocki
Uniwersalne ramy partykularyzmów Niepokojący w tych teoriach, a raczej w ich polskiej wersji, jest częsty brak odniesienia do doświadczeń zebranych w ostatnich latach przez Polskę. Na Unię nie patrzymy już jednak przez zewnętrzne okulary cudzych teorii. Mechanizm poznajemy od wewnątrz i w działaniu. Pisząc dzisiaj o „sieciowym zarządzaniu” UE nie można abstrahować od konkretnych przypadków: negocjacji dotyczących budżetu Unii na lata 2007–2013, sporu wokół traktatu konstytucyjnego i traktatu z Lizbony, dyskusji o kształcie Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, debacie nad wspólną polityką energetyczną Unii i wielu innych ważnych, dotykających Polskę spraw. Doświadczenia te pokazują bowiem aż nadto wyraźnie, że chociaż oczywiście zmienia się charakter polityki państw w Europie pod wpływem...

Pages