Nowy polski system antyrakietowy

Według niektórych obserwatorów ciągłe odwlekanie przez Polskę podpisania porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi wynikało ze strachu przed reakcją Rosji. Moskwa zaopatruje Polskę w gaz, poza tym wciąż przedstawia realne zagrożenie militarne. Po tym, jak spotkałem się w Warszawie z przedstawicielami polskiej armii, ministerstwa obrony i ministerstwa spraw zagranicznych, trudno mi jednak uwierzyć, by był to prawdziwy powód odkładania przez Polaków decyzji. Sądzę, że polskie władze dążyły raczej do wynegocjowania bardziej „godziwych” warunków porozumienia, to znaczy zagwarantowania w ramach umowy współpracy technologicznej z USA i pewnych udogodnień handlowych. Nie jestem pewien, czy Polska otrzymała to, czego oczekiwała, nie ulega jednak wątpliwości, że podpisanie umowy właśnie w tym konkretnym czasie to nie przypadek, lecz reakcja na rosyjską inwazję na Gruzję. Polacy pokazali, że próby zastraszenia przez Rosję sąsiednich państw skazane są na niepowodzenie i – przede wszystkim – dali do zrozumienia, że nie boją się rosyjskiego niedźwiedzia. W odpowiedzi Rosja po raz kolejny zagroziła Polsce odcięciem dostaw gazu, a rosyjscy generałowie zaczęli publicznie mówić o militarnych konsekwencjach nieposłuszeństwa Warszawy.

Rodzi się zatem pytanie: czy planowany system antyrakietowy będzie miał zdolność obrony przed rosyjskimi pociskami balistycznymi? Stany Zjednoczone, NATO i Polska uporczywie twierdzą, że takiej możliwości nie ma – bardziej właściwą odpowiedzią byłoby chyba jednak enigmatyczne: „to zależy”.

To, czy zainstalowany w Europie Wschodniej system rakiet przechwytujących będzie w stanie powstrzymać rosyjskie pociski, zależy bowiem od sporej liczby czynników, z których najważniejszym jest lokalizacja oraz ukierunkowanie radarów wczesnego ostrzegania i rozpoznania. Anteny tych radarów odpowiedzialne będą za jeden konkretny azymut. Jeśli antena systemu zbudowanego w Polsce będzie ustawiona na południowy wschód (w kierunku Iranu), wtedy radar nie...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: