Dariusz Jarosiński

Dariusz Jarosiński
Pamiętam dziennikarkę, która przyjechała zbierać materiały do książki o „Ince” – wspomina Bogusław Łabędzki. – Byliśmy z nią u przyjaciółki szkolnej Danki, pani Aniuty, Białorusinki, która mieszka w Olchówce. Mogliśmy spokojnie z nią rozmawiać, z jej mężem. Rok później, kiedy przyjechała Telewizja Polska Białystok, żeby nakręcić materiał z okazji rocznicy śmierci „Inki”, rodzina przyjaciółki Danusi wypędziła nas z domu. W krótkim czasie pojawiły się wyraźne zmiany w postawach ludzi. Dzisiaj ludzie z Głuszczewiny zapytani o rodzinę Siedzików, najczęściej mówią: „My się nie mieszamy do polityki” i milkną. Widać, że ktoś nimi manipuluje, ktoś ich nastawia. Mniejszość białoruska w Polsce ma duży problem z ...
Dariusz Jarosiński
Historia Antoniego Żubryda jest niezwykle burzliwa, był człowiekiem obdarzonym charyzmą, potrafiącym porwać za sobą ludzi, przed którym nawet komuniści czuli respekt. Nie dziwi więc, że przedstawiany był przez nich jako krwawy watażka, prymitywny bandyta, a jego oddział określano jako „bandę rabunkowo-terrorystyczną NSZ”. Przez wiele lat zafałszowany obraz Żubryda i jego żołnierzy kształtowała powieść Jana Gerharda „Łuny w Bieszczadach”, która miała 12 wydań, pierwsze w 1959 r. Pozycja osiągnęła w sumie nakład ponad 0,5 mln egzemplarzy i była lekturą szkół średnich i zasadniczych zawodowych. Na kanwie tej powieści czołowi reżyserzy peerelowscy, Ewa i Czesław Petelscy, zrealizowali w 1961 r. film „Ogniomistrz Kaleń” z Wiesławem Gołasem w...
Dariusz Jarosiński
Los braci Jerzego i Ryszarda Kowalczyków, którzy w nocy z 5 na 6 października 1971 r. wysadzili w powietrze aulę Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu, gdzie podczas wielkiej fety medale za krwawe stłumienie protestów na Wybrzeżu mieli odebrać zasłużeni funkcjonariusze, to w istocie kontynuacja historii polskiego podziemia antykomunistycznego, historii sięgającej lat 40. i 50. ubiegłego stulecia. Jerzy i Ryszard stali się spadkobiercami Żołnierzy Niezłomnych walczących z bolszewią na ich rodzinnej, wyszkowskiej ziemi. Burząc aulę w Opolu, bracia Kowalczykowie zakłócili dobre samopoczucie nie tylko mającym w niej świętować funkcjonariuszom MO i SB, lecz także komunistycznym kacykom znajdującym się na szczytach władzy...
Dariusz Jarosiński
Los żeglarzy z Węgorzewa, Piotra i Mieczysława Ejsmontów, braci bliźniaków, to wyjątkowy przykład wierności swoim dziecięcym marzeniom i wartościom, jakie wyznawali choćby ich przodkowie na Grodzieńszczyźnie. Za marzenia o wolności i swobodnym żeglowaniu zapłacili najwyższą cenę. Zginęli na jachcie „Polonia” pod banderą Wolnych Polskich Żeglarzy w czasie rejsu dookoła świata w 1969 r. O ich żeglarskich wyczynach w czasach Peerelu informowały jedynie Radio Wolna Europa i Głos Ameryki. Bracia przyszli na świat w listopadzie 1940 r. w Grodnie, pięć lat później urodziła się Wanda, ich siostra. Rodzice, Jadwiga i Józef Ejsmontowie, zdołali jeszcze tuż przed wejściem Sowietów zakończyć budowę domu. Ojciec pracował na kolei, pochodził ze starego szlacheckiego rodu, mającego jeszcze jaćwieskie...
Dariusz Jarosiński
Jeden z hierarchów Kościoła katolickiego powiedział kilka lat temu o mieszkańcach ziemi łomżyńskiej, iż jest to „wierny lud, Bogu oddany, przywiązany do Kościoła i ojczyzny”. Na pewno nie przesadził w słowach. W nadbiebrzańskiej i nadnarwiańskiej krainie Żołnierze Wyklęci jeszcze w latach 50. stawiali zbrojny opór komunistom. W walce brały nieraz udział całe rodziny. Kozłowscy to stara szlachecka rodzina, z kilkuwiekową tradycją, której przodkowie walczyli w powstaniach narodowych. W rodzinie pielęgnowane były nie tylko wartości patriotyczne, narodowe, lecz także dbano o jak najlepsze wykształcenie. Z dużym powodzeniem Kozłowscy prowadzili swoje majątki rolne. Izydor Kozłowski, nestor rodziny, zarządzał dużymi, bo...

Pages