„Lufa” miał nerwy ze stali

14 marca 1949 r. strzał w tył głowy zakończył życie legendarnego kresowego partyzanta Henryka Wieliczki „Lufy”. Został zamordowany na zamku w Lublinie. Miał niespełna 23 lata – a za sobą kilkadziesiąt brawurowych, dokonanych z niebywałą fantazją, akcji bojowych. Był  wychowankiem mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, komendanta 5. Brygady Wileńskiej AK, który doskonale wiedział, że może „Lufie” powierzyć najtrudniejsze zadania. Henryk był najmłodszym z rodzeństwa. Urodził się w 1926 r., a nie...
[pozostało do przeczytania 96% tekstu]
Dostęp do artykułów: