„Lala” znad Niemna

Kiedy jesienią 1941 r., po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej, udało się ojcu uwolnić z internowania, powrócili razem do Białohrudy. Tutaj ojciec nawiązał kontakt z emerytowanym płk. Szczepanem Ordyłowskim, również byłym legionistą, lekarzem, należącym do Związku Walki Zbrojnej. Wacław Karwowski został przyjęty do ZWZ, zaprzysiężony, przyjął ps. „Bury” i rozpoczął działalność konspiracyjną. Zgodnie z zaleceniami płk. Ordyłowskiego, a właściwie komendy ZWZ-AK, por. „Bury” zorganizował posterunek policji w Białohrudzie, przyjmując do niego wyłącznie miejscowych konspiratorów, zaprzysiężonych przez ZWZ. Chodziło o to, by ZWZ miał jak największy wpływ na to, co się dzieje w terenie – oczywiście był to posterunek policji niemieckiej. Było to zadanie trudne, wymagające od konspiratorów sporych umiejętności. Halina mieszkała wówczas z mamą w folwarku Ołtuszki, a później przeniosły się do miejscowości Gudele, tak zwanej okolicy szlacheckiej.Zginęli za wtyczkę W połowie 1942 r. powstał Okręg Nowogródzki AK, na jego czele stanął ppłk „Borsuk” Janusz Szlaski, przysłany przez Komendę Główną AK. Któregoś dnia por. Wacław Karwowski „Bury” zdecydował, by wszyscy jego podkomendni wraz z nim poszli działać w terenie, widocznie uznał, że dalsze przebywanie na posterunku niemieckiej policji staje się coraz bardziej niebezpieczne, a poza tym różne luźne grupy ZWZ, grupy oporu oddawały się pod komendę tworzonego Okręgu AK Nowogródek. Przed opuszczeniem posterunku policji
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze