Ludzie

Magdalena Michalska
Kiedy jedna z ciotek zapytała aktora Zdzisława Maklakiewicza, co właściwie robią aktorzy w teatrze, zaczął tłumaczyć, że przychodzi się na dziesiątą rano, od razu piwo, a o dwunastej na przerwie wódka, potem towarzystwo się rozbiera do gołej d… i wiadomo, stosunki seksualne, dalsze pijaństwo do osiemnastej. Potem przedstawienie do dwudziestej drugiej i abarot – seks i wóda. Potem rano do domu, prysznic, na dziesiątą do teatru i od razu piwo. Przerażona rozmówczyni zapytała: „Dziecko drogie! I tak przez cały tydzień?” Na co Maklakiewicz: „Nie, no co też ciocia –  poniedziałki mamy wolne”. Powyższą anegdotę opowiadał wielokrotnie sam Maklakiewicz, a przytaczają ją różni jego znajomi we wspomnieniowym filmie poświęconym aktorowi,...
Magdalena Michalska
Egzamin wstępny na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Kilkudziesięciu kandydatów na studentów romanistyki męczy się nad testem. Z wyjątkiem jednego: Edward Stachura, kędzierzawy, niebieskooki blondyn siedzi nad pustą kartką, minę ma, jakby cała rzeczywistość dookoła go nie dotyczyła. Do blondyna podchodzi w pewnym momencie mgr Alfons Pilorz, postrach wydziału. „Dlaczego Pan nie pisze?” – pyta. „Ponieważ nie mam pióra” – odpowiada blondyn, na dokładkę po francusku. Zszokowany belfer machinalnie wyjmuje własne pióro i podaje je Stachurze. Powyższą historię przytacza Mirosław Derecki na łamach „Kameny” z 1986 r. Powołuje się na wspomnienia Nell Słomkowskiej-Strzałkowskiej, która zdawała ten sam egzamin. Zaś biograf Stachury Marian Buchowski zaznacza, że tego typu...
Piotr Lisiewicz
„Panie generale, po 60 latach znów będzie pan mógł przytulić córkę” – te słowa wyciskające łzy z oczu u największych twardzieli wypowiedziała Anna Grajek w 2005 r. na cmentarzu w podpoznańskim Lusowie. III RP trwała od 16 lat, ale dopiero wtedy czaszka Janiny Lewandowskiej, jedynej kobiety zamordowanej w Katyniu, spoczęła w grobie ojca – znienawidzonego przez komunistów gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. Gdy miała 22 lata, dokonała szalonego wyczynu – jako pierwsza kobieta w Europie skoczyła na spadochronie z wysokości ponad 5 kilometrów. Lotniczka z Aeroklubu Poznańskiego dla latania porzuciła wywołującą złość u ojca karierę śpiewaczki. Córka dowódcy powstania wielkopolskiego na scenach poznańskich kabaretów – to nie mieściło się...
Dariusz Jarosiński
To był człowiek, dla którego czarne było czarne, białe – białe, a ojczyzna była ojczyzną. Nie partia, nie interes się liczyły. Sprawy Polski traktował bardzo poważnie, nie znosił cynizmu. Do końca życia wyznawał etos harcerza, pozostał zdyscyplinowanym żołnierzem. Na tle plejady żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego por. Henryk Lewczuk „Młot” był pod kilkoma względami postacią wyjątkową. Jako jeden z niewielu dowódców udzielił wywiadu angielskiemu dziennikarzowi, informując europejską opinię publiczną, że Wojsko Polskie II Rzeczypospolitej nie poddało się, walczy z sowieckim okupantem. Zdołał uniknąć ubeckiego więzienia. Po przedostaniu się w 1948 r. nielegalnie na Zachód Europy działał społecznie na rzecz Polonii. Uzyskał we Francji świetne...
Magdalena Michalska
Kiedyś poeta Rafał Wojaczek, w ramach jednego ze swoich ekscesów, wyskoczył lub też wypadł z drugiego piętra. Kiedy przyjechało pogotowie, leżał na bruku. Młoda, blada i bardzo przerażona lekarka pochyliła się nad mężczyzną, by stwierdzić zgon. Gdy wyciągała ku niemu drżące ręce, Wojaczek z troską przemówił: „Czy pani doktor źle się czuje?” Powyższą anegdotę znalazłam w numerze „Walki Młodych” z 1987 r. To tylko jeden z setek artykułów, jakie pojawiły się o chłopcu, który pisał wiersze, pił alkohol i popełnił samobójstwo. Co tak fenomenalnego było w Rafale Wojaczku, że do dziś, wiele lat po śmierci, ma rzesze zwolenników, wręcz „wyznawców”, którzy piją alkohol i czytają wiersze przy jego grobie, i równie wielu zagorzałych...

Pages