Mateusz Matyszkowicz

Mateusz Matyszkowicz
„Wyjątkowo w naszym gimnazjum uczniowie dwóch najwyższych klas mogli palić w czasie przerw, ale jedynie w palarni i pod warunkiem, że mieli pisemne zezwolenie rodziców” – uwielbiam książki o dawnych czasach i dawnych szkołach. O wiele mniej pruderyjnych niż mogłoby się wydawać, a zarazem o wiele bardziej zdyscyplinowanych, niż jest obecnie. Fascynujące połączenie. Zbigniew S. Siemaszko powinien trafić do rubryki z „Recenzją nie na czasie” już dawno. Znakomity historyk, z dobrym piórem, idący pod prąd wszelkim intelektualnym modom. Powinien się tu zatem znaleźć już dawno temu, ale ponieważ czas dla nas nie istnieje, to właściwie nie ma znaczenia, kiedy coś się pojawia. Siemaszko trafia tu po raz pierwszy z książką, którą można by nazwać autobiografią, ale standardowa pozycja z tego...
Mateusz Matyszkowicz
W średniowiecznej Anglii monarcha był zobowiązany obyczajami, by najważniejsze decyzje konsultować z grupami społecznymi. Ten obyczaj uległ z czasem instytucjonalizacji i pogłębieniu. Tak powstał brytyjski parlament, którego zadaniem jest stanie na straży suwerenności. W  1295 r. przypomniano tam rzymską maksymę: „To, co dotyczy wszystkich, powinno być przez wszystkich zaakceptowane”. Zasada bliźniacza względem znanej z polskiej historii konstytucji „Nihil novi”, która związała stanowienie prawa z obowiązkiem sięgnięcia po głosy tych, których będzie ono dotyczyło. Zarówno w wypadku Brytyjczyków, jak i Polaków zasada ta przez wieki nie stała na przeszkodzie państwu, ale przeciwnie, w wielu aspektach je wzmacniała. Istnieje bowiem zależność między podmiotowością obywateli a...
Mateusz Matyszkowicz
Leopold Tyrmand ze stalinowską Polską walczył za pomocą kontrkultury. Później, w Stanach Zjednoczonych, tępił lewacką rewolucję, prowadząc konserwatywny think tank. Leopold Tyrmand na Festiwalu Muzyki Jazzowej, Sopot 1957 r. Jak to zrozumieć? Stosunek konserwatyzmu do kontrkultury jest czymś bardzo złożonym. Z jednej strony, konserwatysta przyzwyczajony jest do ustalonych hierarchii, także tych kulturowych. Nie jest więc chętny niczemu, co je narusza i co sprawia, że tracą one swoją moc. Kontrkultura zaś, jak sama nazwa wskazuje, ustawia się przeciw temu, co zastane i co stanowi tradycyjny punkt odniesień. Kontrkulturowcy nam mówią, że świat, który znamy, jest ułożony źle i potrzebuje wstrząsu, zaburzenia dotychczasowego porządku, by pozwolić ludziom...
Mateusz Matyszkowicz
Zawsze lubiłem sushi i mógłbym zjadać je w sporych ilościach, ale wstydziłem się swojej niesprawności we władaniu pałeczkami. Jedzenie pałeczkami dla człowieka, który ma problem z zawiązaniem własnych butów, jest dużym kłopotem. No tak, nie jestem sushi konserwatystą. Swoją niewprawność kompensuję czytaniem japońskich powieści. Ulga godna inteligenta. Jeśli czegoś nie potrafisz, przeczytaj książkę. Japonia to problem i dla radykalnych postępowców, i dla konserwatystów. Zarazem to dobre miejsce na to, by przyglądać się, co się dzieje, gdy jedne obyczaje się zmieniają, a inne nie. Jeśli ktoś szuka przewodnika, niech sięgnie choćby po Taichi Yamadę. Ten wzięty japoński scenarzysta, bardzo ciekawy powieściopisarz, pokazuje obecność starej Japonii w szklanych biurowcach. Daje nam zapis...
Mateusz Matyszkowicz
Czy konserwatyście wypada czytać Stefana Kisielewskiego? Czy musi robić to ze wstydem? Czy też znajdzie w nim coś świeżego, co jego konserwatyzm pogłębi? Sobotni poranek na jednym z warszawskich placów, kawiarenka, kawa, śniadanie. Miła rozmowa zaczyna się psuć, gdy schodzi na temat konserwatyzmu. – Kawa nie smakuje tak dobrze, gdy gada się przy niej o ideologii – słyszę. – Ale konserwatyzm żadną ideologią nie jest – odpowiadam. Ideologia łączy się z lewicowością. To lewactwo zamyka się na rzeczywistość i czyta te swoje głupie książeczki, a później nieszczęśliwie próbuje je wdrażać. To lewica stworzyła systemy totalitarne, a w ich ramach mordowała niepasujących do ideologii. W porównaniu z tym wszystkim konserwatyzm wydaje się mało...

Pages