ZARAŹLIWA FANTAZJA KAROLA MAYA

Po pierwsze, najciekawsi są fałszerze, a May był fałszerzem do potęgi. Zarzucano mu, że nie odwiedził ani Bliskiego Wschodu, ani północnej Afryki, ani nawet Dzikiego Zachodu, a nie tylko o tych miejscach pisał, lecz także – czy może przede wszystkim – kreował się w książkach na doświadczonego podróżnika, westmana, przyjaciela dobrych Beduinów i wroga Beduinów złych. Miał znakomicie strzelać, jeszcze lepiej pływać (tak, tak, nawet na stojąco!), a już najlepiej w całym wszechświecie zakradać się pod nieprzyjacielskie obozowiska.

Kreował się nie tylko w książkach, ale i w życiu codziennym, kiedy to podrabiał pamiątki, inscenizował fotografie (polecam w omawianej książce znakomity...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: