O PEWNYM WAŻNYM WRZEŚNIU

Jakby wbrew temu iluś ludzi wtedy dobrze wiedziało, że nie żyje w czasach pokoju wieczystego, ale międzywojnia właśnie. I to się sprawdziło, wojna wybuchła i okazała się straszliwą masakrą. Przypomnienie sobie tej masakry i nieprawdopodobnego bohaterstwa zacząłem od popularnej, ale bardzo solidnej książki Apoloniusza Zawilskiego „Bitwy polskiego września”. Ta przypomniana niedawno przez Znak pozycja jest czymś wyjątkowym w naszym piśmiennictwie. Nasi rodacy na emigracji wydali monumentalną, kilkutomową monografię o polskich siłach zbrojnych w czasie wojny. W kraju zaś mieliśmy monografię Zawilskiego. Ten weteran, artylerzysta Wojska Polskiego, więzień w latach 1951–1956, mając ponad 70 lat, postanowił napisać pracę doktorską na temat kampanii wrześniowej. Rzetelny pomnik polskiej odwagi. Wojskowy-polonista, artylerzysta-znawca teatru. Połączenie rzadkie i wyjątkowe. Choćby dlatego po książkę warto sięgnąć i potraktować ją jako wstęp do londyńskich „Polskich Sił Zbrojnych”. Inny doktorant w komunistycznych czasach, Leszek Moczulski, materiał gromadził latami. Pierwszą wersję „Wojny polskiej 1939” wydał w komunistycznych czasach. Drugą wersję wydała Bellona dwa lata temu. Prawie tysiąc stron, tym razem przede wszystkim politycznego tła kampanii wrześniowej. Jej genezy, przebiegu i konsekwencji. Obu autorów, i Moczulskiego, i Zawilskiego, łączy przekonanie, że kampania wrześniowa była do wygrania. Zawiniły nasze błędy, niekorzystne były uwarunkowania, ale nic nie było stracone
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze