KREACJA FIZYKA

Chociaż fizyków było niewielu – z pracą ciężko, zwłaszcza dla Żyda. Ale nie tylko dlatego Infeld nie lubi II RP. Kontestuje chociażby wojnę z bolszewikami i ucieka wtedy na stypendium do Berlina – byleby uniknąć wojny, tej – w jego oczach – politycznej awantury. Lewakiem jest zatem od młodości, ba, jest komunistą od początku do końca. Kolejne stypendia stają się dla niego okazją ucieczki od tej Polski, której nie akceptuje. W Cambridge podejmuje współpracę z Maxem Bornem. W Princeton staje się bliskim współpracownikiem Einsteina, razem piszą książki i artykuły. Wojna zastaje go w Toronto, gdzie ma już swoją katedrę. Tam uczestniczy m.in. w działaniach zespołu, który pracuje nad radarem. Powojenne porządki dla tego przekonanego komunisty są bardzo satysfakcjonujące – rozważa powrót do Polski, a Polska zwana Ludową chciałaby go przyjąć z otwartymi rękami. Tu dość szczególna rozmowa z Einsteinem. Proszę sobie wyobrazić drugą połowę lat 40. i dwa najtęższe umysły epoki. Infeld mówi Einsteinowi o myślach dotyczących powrotu. Komunizm mu się podoba, ale czy się utrzyma? Czy ZSRR nie przehandluje Polski z Zachodem i czy przypadkiem nie wróci przedwojenny reżim? Takie to wątpliwości. Infeld decyduje, że nie wróci. Na wykłady gościnne, owszem, chętnie zajrzy, coś doradzi, ale resztę życia spędzi jednak na zgniłym Zachodzie. Czasem przyznaje wprost, że przyzwyczaił się już do innych warunków i taka przeprowadzka na starość już nie jest dla niego. A więc zgadza się przyjechać, ale
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze