Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki
Na rządowym budynku na granicy obu Korei, po stronie Zachodu, czyli Południa, napis, który mówi wszystko: „End of separations. Begining of unifications”. Tak, celem Seulu jest zjednoczenie obu państw koreańskich, tyle że ma to być kraj wolności, a nie komunistycznej dyktatury. Reżim Kim Dzong Una w Pjongjangu zaniechał już chyba tego, co stało u podstaw agresji zbrojnej w 1953 r., czyli okupacji południowej części Półwyspu Koreańskiego. Północ walczy o przetrwanie, a Kim Dzong Un chyba wyciągnął wnioski z upadku Muammara Kaddafiego w Libii czy Saddama Husajna w Iraku. Tamci jednak nie mieli broni atomowej i nie mogli nią straszyć „światowego żandarma”, jak europejska lewica często określa USA. Co prawda Kaddafi miał nawet dość...
Ryszard Czarnecki
Co łączy demonstracyjne morderstwo przewerbowanego na brytyjską stronę rosyjskiego eksagenta Aleksandra Litwinienki i próbę morderstwa kolejnego eksagenta KGB, Sergieja Skripala (i jego córki) oraz tragedię smoleńską? Czy można to w ogóle porównywać? Po pierwsze, porównywać można, a nawet trzeba, bo trawestując Kornela Ujejskiego, „te same szatany są tu i tam czynne”. Po drugie, oczywiście że Smoleńsk A.D. 2010, morderstwo Litwinienki A.D. 2006 czy próba pozbawienia życia Skripala A.D. 2018 łączą się ze sobą nie tylko przez tych samych rosyjskich reżyserów i wykonawców, lecz także – uwaga, co nie mniej ważne – przez ten sam zaplanowany efekt. Zakładając bowiem bezpośrednią rosyjską odpowiedzialność za te trzy zdarzenia, choć oczywiście nie porównując...
Ryszard Czarnecki
Genewa wita słońcem i widokiem Alp w oddali. Ta temperatura kontrastuje z polskimi marcowymi mrozami. Młody człowiek, który w imieniu organizatorów konferencji w ONZ wyjechał po mnie na lotnisko, nie może się nadziwić, że w moim kraju jest poniżej zera. Na lotnisku wita i żegna szwajcarska czerwona krowa z białym krzyżem. Helwecka gadzina jest wszędzie. Na kubkach, pocztówkach, czekoladach. Gdzie jej nie ma? Bo w „SUI A.D. 2018” to nie bohater szwajcarskiej wolności, ryzykujący życiem własnego syna, łucznik Wilhelm Tell jest symbolem sytych kantonów składających się na czterojęzyczny (niemiecki, włoski, francuski i retoromański) kraj. Tym logo jest do znudzenia komercyjne krówsko. Przed lotniskiem billboard – reklama nowych, częstych...
Ryszard Czarnecki
Marzec ‘68 pamiętam jak przez mgłę. Z wydarzeniami marcowymi kojarzy mi się głównie moja pobita babcia – o czym za chwilę. Jasne, że trochę lepiej zapamiętałem „Wypadki na Wybrzeżu” – z perspektywy siedmiolatka. A już na pewno pamiętam wszystko, co widziałem jako trzynastolatek podczas wydarzeń A.D. 1976. Radom pamiętam siny, jak zbite pałką ludzkie plecy” śpiewał Jan Krzysztof Kelus. Co ja zapamiętałem z 1976 r.? Zupełnie nieobecny w świadomości historycznej Polaków strajk w fabryce butów w Nowym Targu. Chodziłem wtedy do szkoły w Rabce. Nowy Targ był rzut beretem, miałem 13 lat i o tym się mówiło. Zaowocowało to moim pompatycznym protestem na harcerskim zebraniu, wraz z moim zastępowym Romkiem Uszko. Lokalne władze...
Ryszard Czarnecki
Strasburg wstrzymał oddech, a telewizja Al-Jazeera omal nie przerwała programu. Choć to ostatnie nie jest potwierdzone... W programie najbliższej sesji Parlamentu Europejskiego znalazł się coroczny raport Europejskiego Banku Centralnego. Teraz EBC (ECB – mówią przekorni Anglosasi) ma co prawda siedzibę we Frankfurcie (nad Menem!, nie Odrą!), ale w ostatnich latach dość często prowadził politykę, która zupełnie nie podobała się gospodarzom miejsca, czyli Niemcom. Nie dziwota: szef EBC, były prezes Banku Narodowego Italii, Mario Draghi miał znacznie większą – jako Włoch – empatię wobec problemów finansowych krajów Europy Południowej niż Berlin. Nasi zachodni sąsiedzi domagają się od mniej zamożnych państw starej Unii, czyli właśnie Południa, dyscypliny budżetowej i ...

Pages