Ryszard Czarnecki

Ryszard Czarnecki
Cym się różni tzw. stara Unia od „nowej” Unii? Czym się różni dawna EWG, dawna „Piętnastka” od „Trzynastki” krajów, które przystąpiły do UE w ostatnich 15 latach? Nie tylko poziomem bogactwa. Nie tylko historią. Nie tylko stosunkiem do USA – raczej sceptycznym w byłej EWG i pozytywnym w naszym regionie Europy. Jeszcze jednym: stosunkiem do Izraela. Rzeczywiście, po okresie komuny państwa dawnego bloku socjalistycznego pamiętały, że Związek Sowiecki trzymał generalnie z Arabami, a w stosunku do Państwa Izrael był jak „pies do jeża”. Może dlatego po odzyskaniu niepodległości kraje naszego regionu miały wdrukowaną polityczną sympatię wobec Tel Awiwu. Państwa „starej” Unii natomiast były tradycyjnie, przez dziesięciolecia, proizraelskie. Zaczęło...
Ryszard Czarnecki
Widok płonącej katedry Notre Dame był przerażający. Widok modlących się na klęczkach paryżan przed tym symbolem Francji – córy Kościoła – poruszający. Czy potrzeba było pożaru jednej z najbardziej znanych świątyń chrześcijańskiej Europy, aby Francuzi zaczęli się publicznie modlić? Pożar paryskiej katedry przypadł akurat w czasie, gdy pojawiły się w Republice Francuskiej silne tendencje do usuwania z armii tradycji i symboli chrześcijaństwa. Notre Dame płonęła w czasie, kiedy codziennie we Francji desakralizowane są lub niszczone co najmniej dwie (sic!) świątynie. Część olbrzymiej rzeszy francuskich muzułmanów jest na cywilizacyjnej wojnie z chrześcijańską Francją, która przecież przyjmowała ich dziadków i rodziców czy ich samych z ...
Ryszard Czarnecki
Polska jest krajem tolerancyjnym, a Polacy są tolerancyjnym narodem. Mówienie, że jest inaczej, świadczy o skrajnie złej woli albo o kompletnej zaściankowości. Ktoś, kto porównuje praktyczny poziom tolerancji u nas oraz w Europie Zachodniej z jednej strony i Europie Wschodniej (dawny Związek Sowiecki) z drugiej, może jednoznacznie ocenić, że to inni mogą się od nas uczyć tolerancji, a nie nas pouczać. Chodzi tutaj choćby o stosunek do Żydów i narastający antysemityzm. Na Zachodzie wiąże się to z istotnym wzrostem liczby muzułmanów w państwach UE. Co zaś do Wschodu –  to trudno zapomnieć antysemickie transparenty i hasła podczas kijowskiego Majdanu. A także późniejsze, uderzające w prezydenta...
Ryszard Czarnecki
Jestem historykiem praktykującym. A to oznacza coś znacznie większego niż formalne wykształcenia i tytuł magistra historii. Ktoś, kto zna historię, a więc rozumie powtarzalność mechanizmów i niepowtarzalność zjawisk, potrafi porównywać przeszłość z teraźniejszością oraz zakorzeniać przyszłość w dziejach minionych. Można skończyć studia historyczne, lecz tej umiejętności nie posiąść: jakiś czas temu mieliśmy w Polsce, za rządów PO, prezydenta-historyka po Uniwersytecie Warszawskim, premiera-historyka po Uniwersytecie Gdańskim, marszałka Sejmu-historyka po Uniwersytecie Wrocławskim i marszałka Senatu-historyka po KUL. Tyle że nic z tego nie wynikało. Ani choćby dla zwiększenia liczby lekcji historii w szkołach, ani dla wyciągania wniosków z...
Ryszard Czarnecki
1992 rok, czerwiec. Okładka tygodnika „Wprost”. Na niej fotografia premiera Jana Olszewskiego i wielki tytuł drukowanymi literami: „NIENAWIŚĆ”. Rok 1992, czerwiec. Tuż po upadku rządu mecenasa Olszewskiego tekst w „Gazecie Wyborczej” Piotra Pacewicza, którego puentą są słowa o robactwie (sic!), które wypełzło przy okazji lustracji. W taki sposób określano „olszewików” (skojarzenie z bolszewikami oczywiste) i w ogóle wszystkich ludzi, którzy bronili polskiego rządu A.D. 1992. Dehumanizujące? Jasne, ale tak wtedy było. Dziennikarz i współautor filmu „Nocna zmiana” i książki „Lewy czerwcowy” Piotr Semka powiedział mi niedawno, już po śmierci Jana Olszewskiego, że tak naprawdę „przemysł pogardy” narodził się właśnie wtedy. Co prawda Piotr Zaręba...

Pages