Czekanie na nowego Cybę

Czy jakiekolwiek anatemy spotkały p. von Thun und Hohenstein, która nazwała PiS i jego wyborców „śmieciami”? Uczyniła to zresztą w… pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.

Pani policjantka była miła, uczynna i podeszła do sprawy poważnie. Jednak policyjni informatycy szybko ustalili, że grożono mi śmiercią z konta z USA i znalezienie potencjalnego następcy Ryszarda Cyby (morderca śp. Marka Rosiaka, pracownika biura PiS w Łodzi) ponoć było niemożliwe. Cóż, gdyby facet groził Trumpowi czy Bidenowi, pewnie by go złapali, ale on chciał uśmiercić tylko Czarneckiego…

To tylko jeden z przykładów gróźb, którym jest poddawany autor tego tekstu, jak również szereg innych polityków obozu patriotycznego. Jednak uwaga zasadnicza: hejt ów to nie tylko dzieło anonimowych internautów, lecz przecież także w głównych rolach występują czołowi politycy PO czy dziennikarze. Sławomir Nitras wzywa do opiłowania katolików, a facet, który ściął krzyż, powołuje się właśnie na tegoż polityka PO. Na Nitrasa oburzono się powszechnie, ale szereg innych aktów agresji pozostaje bez reakcji. Czy jakiekolwiek anatemy spotkały p. von Thun und Hohenstein, która nazwała PiS i jego wyborców „śmieciami”? Uczyniła to zresztą w… pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia.

Nagłośniono w mediach sprawę pracownika Straży Marszałkowskiej Sejmu RP, który w Internecie groził posłance „Nowoczesnej”(obecnie KO). Facet wyleciał z roboty. Tymczasem ujawnienie licznych faktów, że

     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze