Trampolina, gilotyna i polityczna gra wokół zarazy

Ponoć mamy już siedem szczepionek na COViD-19. Niestety, ani jednej na głupotę.

Gdyby głupota mogła latać, to ruch powietrzny mielibyśmy nad naszym terytorium tak samo intensywny jak przed zarazą. Ci, którzy wyśmiewali pandemię, śmigaliby jak odrzutowce...

Ludzie chcą wierzyć w cudowne właściwości szczepionki. Sam fakt ogłoszenia, iż będzie ona w styczniu, przyniósł wzrost optymizmu w skali kraju. Ludzie po prostu chcą wierzyć, że będzie lepiej – bo musi być lepiej. Stąd też premier Morawiecki ogłaszający po rozmowach z Pfizerem, że po nowym roku ruszą szczepienia, był niczym wyczekiwany prorok Mateusz… Tyle że niektórzy zrozumieli go dosłownie i pewnie zaraz po sylwestrze zaczną pytać, gdzie się mają zgłosić do zaszczepienia.

Szczepionka nie przywróci, niestety, życia tym, którzy zmarli na koronawirusa. W dniu, w którym piszę te słowa, na świecie jest 1 635 352 zgonów – z łącznej liczby przeszło 73,5 mln osób, które oficjalnie zarejestrowano jako chore. Szczepionka nie przywróci też życia naszym zmarłym rodakom, a było ich na dzień 15 grudnia A.D. 2020 – 23 309. Gdzie są teraz ci, którzy bajdurzyli, że pandemia to globalny teatr z ukrytymi celami politycznymi i ekonomicznymi? Część z tych, którzy mówili, że wirus to ściema, nie żyje, bo zmarła na COVID, część milczy, bo zachorowała i wie, że wcześniej bredziła.

Żeby też było jasne: wokół zarazy toczy się globalna gra polityczna, bo jak pisał Thomas Mann: „Nie ma nie-

     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze