Katechizm inteligenta

Małgorzata Matuszak
Sokrates twierdził, że nie posiadał wiedzy o cnocie (gr. arete), gdyż jest ona wiedzą innego rodzaju – praktyczną. Czytamy u Ksenofonta, iż mawiał:, „Ja wcale nie żadnym rozumieniem [...], ale czynem jasno dowodzę, co to jest sprawiedliwość”. Według Sokratesa dopiero sprawiedliwy czyn bowiem, a nie rozważanie, czym jest sprawiedliwość, jej istotę wyjawia. Dlatego przeświadczony był, że wiedza o tym, „jak być prawym”, „jak być mądrym”, nie jest wiedzą przedmiotową, „po prostu”, i że nie można się „ot tak” wyuczyć tego, jak być sprawiedliwym, jak być mądrym mądrością praktyczną. Wiedza ta nie jest zespołem twierdzeń, reguł gotowych do zastosowania, ale pewnością wyboru, decyzji, inicjatywy; pojęciem o preferencji, o „całym życiu”. W obszarze...
Małgorzata Matuszak
Trudno mówić o modlitwie, trudno o niej pisać. Jest ona doświadczeniem wewnętrznym, bardzo osobistym, intymnym, którym niełatwo się dzielić, dynamicznym, zmieniającym się wraz z tym, jak ewoluujemy, jak rozwijamy się wewnętrznie. Niezależnie bowiem od tego, czy mówimy o modlitwie osobistej czy wspólnotowej, winna ona być zawsze doświadczeniem wewnętrznym, indywidualnym, jeśli bowiem takim nie jest, staje się jedynie formą bez treści. Każda z obydwu postaci modlitwy jest ważna, jednej nie da zastąpić się drugą, obie potrzebne są do wzrostu. Modlitwa wspólnotowa przypomina nam o tym, że jesteśmy częścią Kościoła, wspólnoty w wierze i tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie, wciąż żywej, bo wiecznie żywy jest Trójjedyny Bóg....
Małgorzata Matuszak
Cyceron ma na swoim koncie wiele zasług dla utworzenia łacińskiej terminologii filozoficznej, ukuł również dużo łacińskich odpowiedników greckich pojęć. Jednym z nich jest moralis, słowo tłumaczące Arystotelesowe ethikos. Moralis pochodzi od łacińskiego mos (w liczbie mnogiej mores) oznaczającego „obyczaj, postępowanie, charakter” i nazywa takie działania człowieka, które prowadzą do dobrego życia. Filozoficzną dyscyplinę zajmującą się „obyczajami” nazwał Cyceron utworzonym przez siebie terminem philosophia moralis, odpowiadającym temu, co Arystoteles nazywał ta ethika, czyli refleksję Stagiryty nad „sprawami ludzkimi”, nad szczęściem osiąganym dzięki praktykowaniu cnót. Jeśli więc chodzi o genezę terminu „moralność”, jest ona taka sama jak terminu „etyka”. Oba...
Małgorzata Matuszak
Wyraz „miłość” pochodzi od prasłowiańskiego słowa „*mil-ostь”, którego sens ogólnosłowiański to „litość”. Zgodnie z tym w tekstach z XIV i XV wieku rzeczownik „miłość” pojawia się w znaczeniu „litość, miłosierdzie”, równolegle też, w wiekach XIV–XVI, oznaczając „łaskawość, łaskę, przychylność”. W pierwszej połowie XVI wieku zaczęło się uwidaczniać trzecie znaczenie tego słowa, określające to, co kryło się pod łacińskim słowem „amor”, czyli właśnie „miłość”. Prasłowiańska „*mil-ostь” pochodzi z kolei od imiesłowu „miły” czasownika „mijać”.  „Miły” oznaczał pierwotnie „godnego litości”, a czasownik „mijać” – „mijać kogoś; przechodzić, nie atakując”. „Miły” to zatem dawniej „ktoś, kogo można minąć (spokojnie); przejść obok, nie dobywając...
Małgorzata Matuszak
Sens zdefiniować można, za Józefem Herbutem, jako „to, przez co pewna czynność (jej wytwór) lub stan rzeczy stają się zrozumiałe lub akceptowalne (na płaszczyźnie teoretycznej) albo chciane i godne i godne realizacji (na płaszczyźnie praktycznej szeroko pojętej)”. Jest to pojęcie wieloznaczne, które rozpatrywać można, najogólniej ujmując, na poziomie semiotycznym i niesemiotycznym. Niesemiotyczne znaczenie „sensu” można różnicować wielorako, rozpatrując choćby, tak ja zrobił to prof. Władysław Stróżewski, problematykę sensu w perspektywach fenomenologicznej, ontologicznej, ontycznej, aksjologicznej i metafizycznej. W tej ostatniej stawia się pytanie o sens istnienia, choć oczywiście w metafizyczne rozważania na temat sensu życia włączają się...

Pages