Czym jest... ordo amoris

Dodano: 07/03/2017 - Numer 3 (133)/2017

To nie człowiek jest miarą wszystkiego, co wartościowe, lecz obiektywne wartości są miarą człowieka. To nie człowiek definiuje wartości, lecz one określają ludzkie czyny, kształtują osobę, organizują osobową całość człowieka, stanowią realny fundament, na którym możemy – i winniśmy – się oprzeć w naszym życiu. Są siłą zdolną do panowania nad człowiekiem, potrzebują jednak jego woli, wybrania życia według wartości, by mogły rozbłysnąć w pełni swego blasku. Wartość doprasza się o nasze za nią wstawiennictwo, bez niej pozostaje niejako bezsilna. Dlaczego wybieramy takie, a nie inne działanie? Preferujemy takie, a nie inne wartości? Według Maxa Schelera, akty świadomości nie tworzą i nie konstruują świata wartości, ale pełnią wobec niego funkcję receptywną i odtwórczą. Świadomość jedynie poznaje wartości, które istnieją od zawsze, niezależnie od ludzkiej jaźni i subiektywnych aktów wartościowania. Składają się na nią akty czucia, w których doświadczamy sensu wartości, akty preferencji, dotyczące hierarchicznego porządku wartości, i miłość będąca praaktem świadomości, uczuciem scalającym świadomość i określającym jej kształt. To miłość właśnie i jej porządek – ordo amoris – ma decydujący wpływ na to, kim jest człowiek jako osoba i podmiot moralny. Całości osoby nie poznamy w jednym konkretnym akcie, po tym, jak się zachowała w jednej sytuacji; nie zgłębimy jej nawet dzięki kompleksowi aktów, choć za ich sprawą osoba staje się dla innych widzialna. O tym, kim jest
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze