Stefan Czerniecki

Stefan Czerniecki
Przyjechali z różnych stron świata. Niektórzy wydają się bardzo podekscytowani „świętą kąpielą”, która nastąpi za chwilę. Część oczekuje swojej kolejności w ciszy i spokoju. Czarnoskóry mężczyzna siedzący samotnie na końcu odmawia różaniec. Przed nim czteroosobowa rodzina. Jeszcze nie wiedzą, że będą się musieli rozdzielić. Hrabia Bernard – belgijski polityk i mecenas nauk – dobrze zna wartość swojego ulubionego pracownika. Piotr przecież nigdy go nie zawiódł. W przyszłym roku na swoje sześćdziesiąte urodziny hrabia będzie chciał go szczególnie uhonorować. Jakoś się odwdzięczyć. Ale to dopiero za rok. Póki co Piotr musi się jeszcze troszkę pomęczyć. I zasłużyć. Choćby pracą przy wycince drzewa. Robotnik biegnie więc pomóc innym w przypałacowym...
Stefan Czerniecki
Daleko, na egzotycznych Karaibach, 8,5 tysiąca kilometrów na południowy--zachód od Polski leży pewna wyspa. Z białymi plażami i turkusową wodą. Ze słońcem i bezchmurnym niebem. I z czymś jeszcze… Opalają się na hotelowym leżaku. Chłopak i dziewczyna. Na oko są niewiele po trzydziestce. Od pewnego czasu nieustannie chichoczą. Najwyraźniej coś ich przed chwilą bardzo rozbawiło. Albo raczej ktoś. Przeglądają zdjęcia na komórce. Coś sobie przy tym pokazując. By po chwili znów głośno się zaśmiać, zakrywając buzie. Chyba udało im się sfotografować tajemniczy obiekt żartów. Co pewien czas niedyskretnie rzucają okiem na cel. Czy czasem jeszcze ich nie spostrzegł, nie zorientował się. Po chwili na nowo parskają śmiechem, przerzucając palcem po komórkowym ekranie...
Stefan Czerniecki
Przewidział pontyfikat Wojtyły. Teraz przychodzi pora na niego. Wybrałem się na spacer śladami wyjątkowego kapłana. O którym sam ojciec Pio mówił, że „jest święty”. Od Via Santa Chiara, gdzie się urodził, po Via Salvatore Tommasi, gdzie spoczywa jego ciało. I gdzie liczni polscy pielgrzymi przybywają, aby modlić się o jego rychłą beatyfikację. Właśnie mija 48 lat od śmierci Dolinda Ruotola. 19 listopada 2018 roku. Neapol. Po ciepłym weekendzie znów miła aura. Idealna dla  przybyszów z Polski. Piszę o nich nie bez powodu. To ich bowiem jest dziś tutaj wyjątkowo wielu. Nie bez powodu. Od dnia, kiedy książka Joanny Bątkiewicz-Brożek „Jezu, Ty się tym zajmij” stała się bestsellerem na naszym rynku wydawniczym, Polaków w mieście  pod Wezuwiuszem z...
Stefan Czerniecki
Historia Dzikiego Zachodu toczy się cały czas. Nawet teraz. I nie chodzi tu wcale o kolejne wielkie ekranizacje amerykańskiego westernu. Lecz o maleńką osadę południowej Arizony. Gdzie dokładnie 137 lat temu miała miejsce najsłynniejsza dziś strzelanina Dzikiego Zachodu. To musi być gdzieś tutaj… – Krzysiek uważnie się rozgląda. Kilka minut temu wjechaliśmy do półtoratysięcznego Tombstone. Miasta, które jakby zasnęło. Do tej pory każdy wjazd z długiej i nużącej trasy po pustych preriach był niczym orzeźwiający prysznic. Po pustych, ciągnących się kilometrami trasach w amerykańskich miasteczkach zwykle jednak coś się działo. Otwarte sklepy. Mrugające banery. Spacerujący ludzie. Dzieci jedzące lody. Ślimaczący się patrol policji. Samochody szukające miejsca...
Stefan Czerniecki
Nie są fanami robiących ostatnio karierę w naszym kraju wielkich wieczorów uwielbieniowych. Nie zobaczy się ich także na katolickich spotkaniach eventowych. Ani podczas koncernów rockowych katolickich kapeli. Udać się to może na Przystanku Jezus, gdy kilkunastu mężczyzn bez ciężkiego sprzętu stawiać będzie samodzielnie gigantyczny namiot i scenę. Albo gdy jakaś uboga emerytka będzie potrzebować wózka inwalidzkiego i kilku tajemniczych, ubranych na czarno panów pewnego dnia przyjdzie z wyczekiwanym przez nią podarunkiem. Wreszcie gdy polscy mężczyźni skrzykną się na wspólne odmawianie różańca. Wtedy będą i oni. Zwykle widać ich stojących blisko ołtarza. Otaczają go szczelnym kordonem w swoich charakterystycznych czarnych szatach. – To mantulle – tłumaczy mi brat Adam, korpulentnych...

Pages