Tajemnica największa

Wielu ludzi mówiło nam wtedy: Czy wy nie widzicie, że to jest prowokacja, „im” chodzi o to, aby przeciwnicy ujawnili się, a wtedy „oni” zniszczą opozycję fizycznie. Taki punkt widzenia nie wytrzymywał analizy. Każde wystąpienie antysystemowe pozostawiało głęboki ślad w świadomości społecznej i nawet po represyjnym zdławieniu, idei buntu nie sposób było wykorzenić. Rozbity pałkami bunt 1968 r., rozjechane czołgami czeskie reformy, rozstrzelany bunt 1970 r. pozostawiły po sobie trwałe ślady. Nie tylko w świadomości narodów. Pozostawiły również trwały ślad w myśleniu animatorów systemu. Uznaliśmy, że dla systemu, który stopniowo z idei przeszedł na pełny pragmatyzm, taka „gra operacyjna” byłaby nieopłacalna. Ograniczenie represji do zwolnień z pracy, rewizji i 48-godzinnych „dołków” było miłą niespodzianką. „Łagodę służbową” tłumaczyliśmy koniecznością ulegania Zachodowi.

Wkrótce opozycja zaczęła się różnicować politycznie. Było to wygodne, bo zamiast prowadzić jałowe spory z ludźmi o odmiennych poglądach, dawaliśmy adres – tam znajdziecie takich, co myślą podobnie. Lecz w takim podejściu byliśmy wyjątkiem. Powszechna okazała się wojna o dusze. Odmienne grupy wręcz wyrywały sobie zwolenników, każdy starał się mieć dużo ludzi. Komuna w pełni, wolnych wyborów pewnie nie dożyjemy, a koledzy zachowują się jak w czasie kampanii wyborczej. Zdumiewaliśmy się, czytając, że celem Ruchu Młodej Polski jest przygotowanie kadr, które będą rządzić Polską. Ci chłopcy mieli wtedy po 18, 20 lat. Żądanie, by WZZ poddały się politycznej kontroli RMP, było już na granicy paranoi. Jeszcze dziwniejsze było ultimatum K. Wyszkowskiego, który po odrzuceniu nadzoru RMP wystąpił z WZZ.

Mieliśmy tyle roboty praktycznej, że na teoretyczne spory ideowe nie było czasu. Pierwsze czerwone światełko zapaliło się, gdy dotarł do nas obszerny tekst Václava Havla na temat postkomunizmu i postindustrializmu. Był pełen cytatów zachodnich autorów, omawiał warunki społeczno-ekonomiczne...
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: