Internacjonalizm

Internacjonalizm uważałem za slogan usprawiedliwiający podboje komunistów. Lecz w politycznych dyskusjach z ZMP-owcami był to jedyny temat, gdzie byłem w defensywie. Czy uważacie za właściwe, że Murzyn nie może studiować na uniwersytecie?, czy uważacie, że silniejszy ma prawo podbić słabszy naród, by zrobić z niego kolonię? – nie znajdowałem na to odpowiedzi. Uważałem, że wszystkie narody powinny być niepodległe, Polacy, Rosjanie, Tatarzy, Kazachowie, Czeczeni czy Ingusze.

Odgryzałem się: napadem na Polskę Trockiego w 1920 r., Stalina w 1939 r., zesłaniem na Sybir kilkunastu narodów. Cytowałem: „sowietskaja włast’ oswobodiła nas od miasa, od chleba, od swobody”. Lecz byłem...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: