Rok nierozwiązanych problemów

W ciągu zdarzeń na Bliskim Wschodzie należy zauważyć także pozytywne zjawiska, jak np. wybory do parlamentu Autonomii Palestyńskiej i powołanie tam rządu, choć cień na ten demokratyczny proces rzuca fakt współrządzenia przez organizację terrorystyczną domagającą się likwidacji Izraela – Hamas. Mijający rok nie przyniósł jednak rozwiązania kwestii palestyńskiej, w Autonomii panuje chaos i bratobójcze walki, na domiar złego doszło do wojny izraelsko-libańskiej i konieczności użycia międzynarodowych sił pokojowych dla utrzymania rozejmu.

Jak widać, był to rok nierozwiązanych problemów, jeśli dodamy bezskuteczne wysiłki na rzecz wstrzymania przez Iran przygotowań do produkcji broni jądrowej czy problem z szaleństwem atomowym Korei Północnej. Niemniej był to rok stosunkowo spokojny, najdramatyczniejsze konflikty rozgrywały się w Afryce, podczas gdy na innym kontynencie, w Azji, miał miejsce boom gospodarczy porażający Europę swoim rozmiarem i ekspansywnością.

Jak dotąd najlepiej przystosowały się do globalnych zmian na świecie, a w Azji w szczególności, Stany Zjednoczone. Europa czuła się natomiast zastraszona i zagrożona w swoich interesach, choć właśnie gwałtowne przyspieszenie gospodarcze Chin i Indii otwiera nowe możliwości także dla Europy.

W ostatnich miesiącach roku Europa odczuła światową koniunkturę, odkryła nowe rynki eksportowe na Dalekim Wschodzie, co wpłynęło pozytywnie na budżety państw Unii Europejskiej. Niemcy po raz pierwszy od czasów zjednoczenia zmniejszyły deficyt budżetowy do rozmiarów przewidzianych przepisami konstytucji – wzrost zadłużenia jest mniejszy od sumy inwestycji. Ale koniunktura nie będzie trwać wiecznie. Kraje Unii wydają się tego nie zauważać, lekceważąc konieczność zwiększenia wysiłku modernizacyjnego i konkurencyjności na światowych rynkach.

Jednym z przykładów krótkowzroczności i braku wyobraźni jest fiasko lotniczego giganta, samolotu europejskiego produkowanego wysiłkiem Niemiec,...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: