„I LEWICA, I PRAWICA”, CZYLI O DYKTATURZE LOGIKI

Sprzeczności i nonsensy Filozof-teolog dokonuje tutaj pewnego przemieszania porządków, ignorując fakt, że prawa logiki są odrębne od praw, jakimi rządzi się rzeczywistość. Jego euforia straciłaby na sile, gdyby przeniósł się z krainy czystych idei do rzeczywistości. A cóż takiego odnajdujemy w tej ostatniej? W świecie realnym „lewica” i „prawica” nie istnieją, ale mamy do czynienia z konkretnymi partiami. Co by się stało, gdyby Makowski próbował swoje operacje logiczne zastosować do polskich realiów i połączyć ze sobą lewicowe i prawicowe partie polityczne? Czy wówczas PO zaistniałaby jako koniunkcja „i SLD, i PiS”? Sam Makowski nie mógłby nie dostrzec absurdalności takiego pomysłu. Próba zintegrowania „najlepszych” pomysłów działaczy SLD i PiS lub zjednoczenie pod wspólnym sztandarem konkretnych osób z tych dwóch ugrupowań mogłyby przyczynić się wyłącznie do chaosu ideowego. Potraktowanie porządku logicznego jako zasady opisującej rzeczywistość prowadzi do sprzeczności i nonsensów. Konkretny owoc nie może być i jabłkiem, i nie-jabłkiem jednocześnie. Ktoś może oczywiście nie uznać tej zasady niesprzeczności, ale cierpi wówczas nie sama rzeczywistość, która pozostaje spójna, ale dusza osoby, która to ignoruje. Dusza ludzka jest bowiem podmiotem uniesprzeczniającym istnienie aktów psychicznych. Jeżeli człowiek świadomie akceptuje sprzeczność, zamiast szukać zrozumienia jej genezy, dokonuje gwałtu na własnej duszy. Zmuszając ją do uznania absurdu, ulega
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze