Nieprawda nas zniewoli

Kto się boi prawdy

Jednym z takich mechanizmów jest usilnie propagowany relatywizm moralny. Według filozofów relatywizmu, wśród których czołowe miejsce zajmuje niemiecki naukowiec Jürgen Habermas, nie ma prawdy absolutnej, nie ma też wartości uniwersalnych, w świecie istnieją różne kultury, a one są uprawnione do stosowania różnych systemów moralnych, które sprzyjają realizacji chwilowych interesów jednostek i grup społecznych. Jednym z celów tej wyrosłej jeszcze z marksizmu- leninizmu teorii jest pozbawienie człowieka niepokoju sumienia, sumienia w ogóle. Wszystko da się wytłumaczyć, pod warunkiem, że obiekty tak pojętego prania mózgów poddadzą się propagandzie indywidualizmu, jako sposobu na realizowanie własnych i grupowych interesów. W ten sposób słowa z Ewangelii św. Jana, przytaczane często przez Jana Pawła II: „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”, są groźne dla wszystkich, którzy chcą zapanować nad ludzkością, przejąć rząd dusz i pozbawić ludzi prawa do poszukiwania prawdy jako podstawowego warunku godnego i odpowiedzialnego życia w zgodzie z sumieniem. Jeśli go jeszcze mają, bo wszystko idzie ku pozbawieniu człowieka poczucia winy, skruchy i przebaczenia.

Rezultatem tej „rewolucji moralnej”, u początku której było propagowanie w Związku Sowieckim pogardy dla zastanych, tradycyjnych wartości i pochwała „wolnej miłości”, co zostało z zapałem przejęte i rozpowszechnione w świecie zachodnim, jest moralny chaos i zagubienie milionów obywateli lepszego świata, w którym funkcjonują relatywizm i zaprzeczenie istnienia prawdy jako podstawy życia we wspólnocie rodzinnej, narodowej, państwowej. Znaleźliśmy się w stanie zagrożenia człowieczeństwa jako źródła istnienia i współistnienia w skomplikowanym świecie, w którym gwałtowny rozwój techniki nie tylko nie idzie w parze z utrwalaniem norm moralnych, ale wręcz przeciwnie, jest sprawdzonym środkiem ich dezawuowania, rugowania z życia obywateli.

Futrowanie...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: