Niemcy walczą o swoje

Nie o Europę tu chodzi

Szczególnie widoczne były te zakusy na zdobycie władzy absolutnej podczas kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Dopiero w ostatnich dniach tej kampanii obywatele mogli się nieco dowiedzieć, z czym kandydaci chcą iść do Brukseli i Strasburga, jakie są ich cele polityczne i co w ogóle o tym parlamencie wiedzą. Jednak im dłużej trwały tzw. debaty, tym bardziej znużeni byli obywatele. Puste sale pokazały, co myślą oni o polskich politykach i o Unii Europejskiej z jej quasi-parlamentem, pozbawionym kompetencji, a przede wszystkim nie organem ustawodawczym.

Dla wszystkich było jasne, że walka toczyła się o władzę w kraju, o...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: