Olga Doleśniak-Harczuk

Olga Doleśniak-Harczuk
Jak zareagować, kiedy wujek Heiner w dyskusji o neonazistach atakujących ośrodki dla uchodźców, nagle zadaje pytanie o przyczyny bezkarności nie mniej agresywnych lewicowych bojówek? Jak to jak? Należy wujka upomnieć, że temat nie dotyczy lewicy, tylko prawicy, więc niech nie relatywizuje i nie odwraca kota ogonem. A jak Udo, nieznośny kolega z pracy, zaczyna się uskarżać na politykę imigracyjną państwa i w imieniu narodu niemieckiego żąda uszczelnienia granic? Trzeba kolegę poprosić, by wpierw zdefiniował pojęcie narodu. W końcu kto dał mu prawo do formułowania tak rasistowskich tez w imieniu ogółu.  Te i inne rady mają wesprzeć niemieckie społeczeństwo w walce z uprzedzeniami, rasizmem, ksenofobią i ...
Olga Doleśniak-Harczuk
Rumiana kobieta w ogrodniczkach pozuje na tle silosów. To przodowniczka pracy namalowana kilka miesięcy przed rozpadem NRD przez Jürgena Parche. Płótno zatytułowano „Mistrzyni hodowli cieląt”. W 1990 roku zarówno hodowla, jak i obraz przeszły pod zarząd powiernictwa prywatyzującego enerdowskie mienie. Łatwiej było jednak spieniężyć fabryki i budynki niż socrealistyczne sceny z życia ludu pracującego. Dziś to się zmienia. Socrealizm cieszy się wzięciem młodych Niemców. Hitler na koniu w futurystycznej zbroi, rysunek Huberta Lanzigera z 1933 roku nie podzieli losu dojarki i jej podobnych. Od 72 lat jest przetrzymywany w USA, w magazynie pod Waszyngtonem. I nie zapowiada się na zmiany. Pewne dzieła lubią ciszę.  Dyktatorski kicz...
Olga Doleśniak-Harczuk
Tak się ostatnio złożyło, że sporo rozmów w moim najbliższym otoczeniu dotyczyło tego, na ile zielone jest niemieckie społeczeństwo. Koleżanka z Hamburga dumnie pokazywała nowo nabyte wegańskie klapki typu flip-flop i kolekcję koszulek ze znaczkiem „fair trade”, a kilkuletnie dziecko znajomej zaczęło odmawiać jedzenia na wieść o tym, że ziemia płacze, klimat cierpi i wszystko zmierza ku rychłej katastrofie ekologicznej.   Jak bardzo zieloni są Niemcy? Ostatni sukces niemieckiej Partii Zielonych w wyborach do Parlamentu Europejskiego zaskoczył nawet samych jej członków. Patrząc zupełnie uczciwie na niemiecką scenę polityczną, zielone postulaty i pomysły na ulepszenie świata i tak od lat należą do repertuaru CDU.  Zieloni nie wnoszą...
Olga Doleśniak-Harczuk
Ona nie wie, czym jest miłość. Jej żywiołem jest polityka. Mężczyzna parający się polityką jest odrażający, ale kobieta ją uprawiająca jest koszmarna. I ten koszmar chciałem ukazać – tak o naturze Ortrudy, postaci z opery „Lohengrin”, Richard Wagner pisał w 1852 roku do Ferenca Liszta. 25 lipca ruszy kolejny festiwal wagnerowski w Bayreuth i jak co roku w piątym rzędzie na widowni zasiądzie Angela Merkel. Merkel, która polityką oddycha, polityką się żywi i politykę na swój sposób zrewolucjonizowała. Koszmar Wagnera wygodnie usadowiony w samym sercu jego muzycznej świątyni. Czy Angela Merkel wie, czym jest miłość? To raczej pytanie do Joachima Sauera niż do biografów kanclerz Niemiec. Żaden z nich nie poświęcił szczególnej uwagi Merkel...
Olga Doleśniak-Harczuk
Mam na imię Merle i co piątek wagaruję – rzuca w eter 17-letni aktywista „Piątków dla Przyszłości”. Jego słowa porywają kilkutysięczny tłum. LSD to przeszłość, dziś wystarczy ekozblazowanie i jakiś cytat z Grety Thunberg. W innym miejscu trwa warsztat rysowania genitaliów. Dla kobiet, by wyzwoliły się z więzów spętanej seksualności. Bo Niemki są straszliwie spętane. Nastolatki Nele i Johanna rysują żeńskie narządy kredą na chodniku. Ktoś jednak uprawia tu dywersję i domalował elementy męskie, symbol opresji. Nele i Johanna i tak się cieszą. „W końcu coś fajnego, zamiast suchej gadki można zadziałać abstrakcyjnie”. Nele i Johanna to szczęściary. Tylko 25 chętnych załapało się na warsztaty, które miały ponoć moc aktu wyzwolenia...

Pages