Potrzebujemy rzeczowej dyskusji

Nie może być żadnej mowy o „polskich obozach”, to były niemieckie obozy koncentracyjne, zbudowane na polskiej ziemi jako miejsca kaźni Żydów, Polaków i przedstawicieli innych narodów. W tej kwestii musi panować jasność – z Shimonem Steinem, byłym ambasadorem Izraela w Niemczech, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk.Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o IPN. Jej zapisy wzbudziły kontrowersje w Izraelu, od ponad miesiąca mówi się o kryzysie w stosunkach na linii Warszawa–Jerozolima. Spodziewa się Pan teraz jakiegoś posunięcia ze strony Izraela? Premier Benjamin Netanjahu i kilku innych polityków izraelskich krytycznie odniosło się do tej ustawy. W moim odczuciu dyskusja, która toczy się w związku z tą sprawą, jest jednostronna. Reakcja ze strony Izraela już nastąpiła, było nią wyrażenie braku zrozumienia i nie wiem, jaki będzie ciąg dalszy. Niektórzy [w Izraelu] porównują Polskę z narodowosocjalistycznymi Niemcami i istnieje w Izraelu generalnie przekonanie, że w Polsce roi się od antysemitów. Jednak nie podejmuje się żadnych konkretnych kroków. Nie sądzę, by w następstwie ostatnich wydarzeń doszło do jakichś dyplomatycznych posunięć, by Izrael odwołał swojego ambasadora do Jerozolimy. Tak daleko nie zajdziemy. Ale sprawa na pewno wywołuje wśród części izraelskiej opinii publicznej niezadowolenie oraz niezrozumienie.Nie odnosi Pan jednak wrażenia, że można było tego wszystkiego uniknąć? Strona polska podkreśla, że Izrael już
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze