Ludzie z globalnego dyskontu

Fotolia
Kolumbijka Marcela Loaiza w Japonii miała zarabiać jako tancerka, zaoszczędzić na dom dla siebie i chorej córki. W Tokio wylądowała w pokoju z czterema innymi kobietami, dziennie przyjmowała od 14 do 20 klientów. Po 18 miesiącach zbiegła. Miała 23 lata i była wrakiem człowieka. „Traciłam garściami włosy, zęby same mi wypadały” – wspomina. Isoke Aikpitanyi z Nigerii do Włoch dotarła w 2000 r. Zamiast obiecanej posady w supermarkecie czekał na nią turyński sex-biznes. „Masz dług, wisisz nam 20 tys. dolarów, jak nie spłacisz – zginiesz” – usłyszała na powitanie. Widziała, jak jedna z dziewczyn zbuntowała się. Zabili ją. Na oczach dziennikarki Tabore Ovuorie dwóm dziewczynom ścięto głowy maczetą. Ich ciała sprzedano czarownikom. Amulety z ludzkich kości i sproszkowanych organów to w wielu państwach Afryki wciąż pożądany towar. Gdyby dziewczyny były albinoskami, za samą ich skórę handlarz mógłby zażądać równowartość 25 tys. –30 tys. złotych.

Problemem handlu ludźmi zajmują się setki organizacji rządowych i pozarządowych, ale żadna z nich, z ONZ-em włącznie, nie jest w stanie dokładnie określić, ile ofiar pochłania rocznie ten proceder. Według szacunków, na świecie żyje dziś w niewoli co najmniej 21 mln ludzi, a ponad połowa z nich to kobiety i dziewczynki. Najwięcej ofiar handlu ludźmi przypada na region Azji i Pacyfiku (około 56 proc.), drugie miejsce zajmuje Afryka (18 proc.), następnie Ameryka Łacińska (9 proc.), państwa byłego Związku Sowieckiego (7 proc.), Europa Zachodnia (7 proc.) i, co ciekawe, na szarym końcu dopiero Bliski Wschód (3 proc.).
Patrząc na handel ludźmi pod kątem jego dochodowości, zajmuje on trzecie miejsce po handlu narkotykami i bronią, generując profit na poziomie około 150 mld dolarów rocznie, z czego niemal 100 mld dol. to zysk z prostytucji. Zmuszane do niej kobiety są bite, faszerowane narkotykami, grozi się im skrzywdzeniem rodziny, gdyby przyszło im na myśl uciec, w przypadku dziewcząt z Afryki szantaż...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: