Nikt nie położył na stole programu KO

FOT. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska
FOT. Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

Już raz opozycja wierzyła, że po głosowaniu samorządowym w 2018 roku przyszłość stoi dla niej otworem, tymczasem PiS wygrało zarówno wybory do europarlamentu, jak i parlamentarne – z politologiem, profesorem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie Waldemarem Paruchem rozmawia Grzegorz Wszołek.

Kiedyś okres wakacyjny nazywany był sezonem „ogórkowym” w polityce. Od kilku lat to zupełnie nieaktualna diagnoza. W dniu, w którym rozmawiamy, PiS opuściło trzech posłów: Zbigniew Girzyński, Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski. Założyli koło Wybór Polska, twierdzą, że zawiedli się na postawie swojej partii w ostatnich miesiącach. Przynajmniej na jakiś czas rząd Mateusza Morawieckiego będzie gabinetem mniejszościowym. 

Pytanie, czy wspomniana trójka parlamentarzystów przejdzie do opozycji antyrządowej, czy też nie. Jeśli nie złożą takich deklaracji, to secesja z klubu PiS jest nieracjonalna, a przy tym niekorzystna dla Zjednoczonej Prawicy – szczególnie gdy „Polski Ład” ma stać się lewarem politycznym i uporządkować sytuację po pandemii. Takie zachowania szkodzą prawicy – będą zdecydowanie służyć dyskredytowaniu obozu rządzącego i programu rozwojowego w oparciu o środki unijne i krajowe. 

Jednocześnie PiS ruszyło z promocją „Polskiego Ładu”. Pana zdaniem będzie to program na miarę socjalnych obietnic partii rządzącej sprzed 2015 roku, które m.in. zapewniły jej hegemonię na scenie politycznej? 

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.panstwo.net

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@swsmedia.pl

W tym numerze